Patryk Jaki: Kupuję kiełbasę z własnych pieniędzy. To nie jest kampania wyborcza

Reklama

śr., 06/13/2018 - 14:40 -- koscielniakk

Problem osób niepełnosprawnych jest bardzo ważny. Był spychany przez wiele lat w III Rzeczpospolitej. Niektóre osoby z naszego obozu, niektórzy posłowie i posłanki zachowali się w sposób, który szkodzi tej sprawie - powiedział Patryk Jaki. Wiceminister sprawiedliwości był gościem Andrzeja Stankiewicza w programie "Onet Opinie".

 

 

Posłanka Pawłowicz mówiąc, że śmierdzi w Sejmie podczas protestu, przekroczyła granice? - Tak, szkodzi tej sprawie. Moje uczucia nigdy nie będą korespondowały z tym, w jaki sposób zachowali się niektórzy politycy władzy. Osoby niepełnosprawne od 1989 roku były spychane na bok, nasz rząd dał im najwięcej środków. Czy dał wystarczająco? Nie, dał dalej za mało. Ale żadna władza nie dała tyle środków na pomoc osobom niepełnosprawnym - wyjaśnił Jaki.

Andrzej Stankiewicz zapytał, ile wiceminister dostaje jako rodzic na dziecko niepełnosprawne: - 153 zł moja żona dostaje, jeżeli nie poszła do pracy, bo chce zajmować się dzieckiem. Do 18. roku życia około 1300 zł, a później już nie - tłumaczy przewodniczący komisji weryfikacyjnej.

Pytany o daninę solidarnościową stwierdził, że "to rozwiązanie nie jest idealne, ale jest lepsze niż to, co było". - Nasza władza nie jest idealna. Popełniamy błędy, ale w tych sprawach zrobiliśmy dużo więcej niż inne konkurencyjne oferty. Pan premier również odprowadza duże środki od lokat, też pewnie odprowadza niemałe podatki - powiedział wiceminister.

Na pytanie, ile Jaki dostał pieniędzy od Jarosława Kaczyńskiego na kampanię w Warszawie, odpowiedział, że "nie ma jeszcze kampanii i nie ma zielonego pojęcia, ile takich środków będzie". - Kupuję kiełbasę z własnych środków. Na kiełbasę jeszcze mnie stać. To nie jest kampania wyborcza - dodał.

 

 

W rozmowie poruszono też kwestię pytań referendalnych prezydenta? - Część tych pytań jest ciekawa, tylko brakuje tutaj pytania najważniejszego dotyczącego problemu sprawności naszych instytucji. To jest kluczowa sprawa. Chciałbym wyjaśnić w referendum kwestię władzy wykonawczej - powiedział Jaki. Jego zdaniem "w Polsce władza jest rozproszona". - Z punktu widzenia czysto ustrojowego wolałbym, żeby rządziła ta osoba, która otrzymuje legitymację bezpośrednią, czyli prezydent. Chyba że zmienilibyśmy w Polsce system w taki sposób, że prezydenta wybiera parlament - tłumaczył wiceminister.

Autor: 
---------------------
Źródło: 

Onet

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama