Terapia przeciwnowotworowa o 96%-owej skuteczności wchodzi w fazę badań klinicznych

Reklama

śr., 02/14/2018 - 22:31 -- zzz

Innowacyjnych terapii przeciwko chorobom nowotworowych powstaje kilka w ciągu roku. Jednakże większość z nich wymaga ogromnych nakładów finansowych, jest bardzo czasochłonna lub może być stosowana jako terapia personalna (jak np. CAR – T cells), co generuje jeszcze większe koszty i wymaga długich przygotowań. Terapia, którą wyleźli naukowcy z Uniwersytetu Stanford omija te przeszkody, a co więcej osiąga niesamowite rezultaty, póki co w badaniach na zwierzętach.

 

Niedroga terapia bez efektów ubocznych

Naukowcy ze Stanford University wykorzystali nowatorskie, niekonwencjonalne podejście do zwalczenia komórek nowotworowych. Wytypowali dwa związki o działaniu pobudzającym układ immunologiczny. Oba te związki są wstrzykiwane miejscowo do guza nowotworowego, gdzie wywołują początkowo miejscową odpowiedź limfocytów T, a następnie atakują komórki nowotworowe w całym organizmie, w tym wtórne ogniska nowotworowe, czyli przerzuty.

– Podejście to omija potrzebę identyfikacji markerów specyficznych dla nowotworu i nie wymaga hurtowej aktywacji układu immunologicznego ani dostosowywania komórek odpornościowych pacjenta – mówi Ronald Levy, profesor specjalizujący się w onkologii. Terapia została przetestowana na myszach i dała zdumiewające rezultaty, w związku z czym w styczniu bieżącego roku weszła w fazę badań klinicznych z udziałem 15 pacjentów z chłoniakiem o niskim stopniu złośliwości.

Naukowcy są przekonani, że miejscowe zastosowanie bardzo małych ilości środków może służyć jako szybka i stosunkowo niedroga terapia przeciwnowotworowa, która prawdopodobnie nie spowoduje niepożądanych skutków ubocznych często obserwowanych w przypadku stymulowania odporności całego ciała.

Metoda Levy’ego

Ronald Levy jest pionierem w dziedzinie immunoterapii nowotworów, w której naukowcy próbują wykorzystać system immunologiczny do walki z rakiem. Badania w jego laboratorium doprowadziły do opracowania Rytuksymabu, jednego z pierwszych przeciwciał monoklonalnych, zatwierdzonego do stosowania jako leczenie przeciw chłoniakowi nieziarniczemu, przewlekłej białaczce limfocytowej oraz reumatoidalnemu zapaleniu stawów.

Relacja pomiędzy nowotworami a układem odpornościowym wciąż nie jest do końca wyjaśniona i pozostaje obiektem badań wielu naukowców. Komórki odpornościowe naszego organizmu, takie jak limfocyty T, rozpoznają nieprawidłowe białka obecne na komórkach nowotworowych i infiltrują w celu zaatakowania nowotworu. Jednakże, wraz ze wzrostem nowotworu, często znajduje on sposób na stłumienie aktywności limfocytów T.

Metoda Levy'ego polega na reaktywacji limfocytów T specyficznych dla danego nowotworu poprzez wstrzyknięcie bardzo małych ilości dwóch substancji bezpośrednio do miejsca guza. Pierwsza z nich to krótki odcinek DNA nazywany oligonukleotydem CpG, który działa z pobliskimi komórkami odpornościowymi w celu wzmocnienia ekspresji receptora aktywacyjnego o nazwie OX40 na powierzchni komórek T. Drugi to przeciwciało, które wiąże się z OX40, aktywuje komórki T, których aktywność zostaje ponownie skierowana przeciwko komórkom nowotworowym. Ponieważ dwie substancje są wstrzykiwane bezpośrednio do guza, aktywowane są tylko komórki T, które go infiltrują. Co więcej, niektóre z tych specyficznych dla nowotworu aktywowanych limfocytów T opuszczają pierwotny nowotwór, aby znaleźć i zniszczyć inne identyczne guzy w całym ciele.

Zaskakująca skuteczność w badaniach na zwierzętach

Podejście to zadziałało zaskakująco dobrze u myszy laboratoryjnych, którym przeszczepiono dwa guzy chłoniaka do dwóch miejsc na ciele. Miejscowy zastrzyk w jeden nowotwór spowodował zanik nie tylko leczonego guza, ale także drugiego nieleczonego. W ten sposób 87 z 90 myszy zostało wyleczonych z raka. Chociaż nowotwór powrócił u trzech myszy, guzy ponownie uległy zanikowi po drugim zastrzyku. Naukowcy zaobserwowali podobne wyniki u myszy z guzami piersi, okrężnicy i czerniaka.

Myszy, które zostały genetycznie zmodyfikowane, aby spontanicznie rozwijały nowotwór, również zareagowały na leczenie. Leczenie pierwszego powstającego guza często zapobiegało występowaniu przyszłych nowotworów i znacznie zwiększało długość życia zwierząt. Są to niebywale znaczące badania i jeżeli tylko podobne wyniki przyniosą testy na ludziach, odkrycie może być okrzyknięte mianem przełomu.

Autor: 
Anna Sokołow
Źródło: 

biotechnologia.pl

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama