Macierewicz po oskarżeniach Blumsztajna: sprawę kieruję na drogę sądową

Reklama

"W związku z oszczerczą wypowiedzią Seweryna Blumsztajna, kieruję sprawę na drogę sądową" – oświadczył były szef MON.

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" twierdził, że Antoni Macierewicz w celu zachowania swojej pozycji w rządzie grał m.in. teczkami premiera Morawieckiego.

– Moim zdaniem tak radykalne zwolnienia są reakcją nie tylko na sytuację w tym resorcie, ale na to, że Macierewicz złamał pewne tabu, wyciągnął teczki na Morawieckich. Ja zresztą czekałem na to, bo wszystkie wzloty polityczne Macierewicza się kończyły na tym, że on wyciągał teczki i lądował z nimi w wychodku – mówił Blumsztajn w TVN24.

Macierewicz: nie uważam, iż dobrze się stało, że mnie odwołano

– Oczywiście nie potwierdzę, że dobrze się stało, że mnie odwołano, bo tak najnormalniej w świecie nie uważam. Chciałem podstawowe sprawy dokończyć, a nie przerywać w trzech czwartych czy dziewięciu dziesiątych – mówił 18 stycznia b. szef MON w rozmowie z TV Trwam.

Jak zaznaczył, dobrze ocenia obecny stan rzeczy w resorcie obrony i bezpieczeństwie Polski, ale nie wie, jaki będzie ciąg dalszy. Według b. ministra nieszczęściem dla Polski byłoby rozbijanie obecnego obozu rządzącego. – To jest wielka, wielka zdobycz Polaków, którzy zjednoczyli się w jednym bloku patriotycznym – podkreślił Macierewicz.

Jego zdaniem, po rekonstrukcji rządu największa radość była w Rosji. – Wszystkie media rosyjskie piały z zachwytu, że rusofob odchodzi. Ja nie jestem rusofobem, podziwiam kulturę rosyjską, głęboko wierzę, że nadejdzie taki dzień, kiedy porozumienie z Rosjanami będzie możliwe – powiedział b. szef MON. Zaznaczył jednak, że nie będzie go, póki rządzi tam aparat sowiecki.

Macierewicz, który jest teraz przewodniczącym podkomisji ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej, podkreślił, że liczy na zakończenie prac nad wyjaśnianiem przyczyn katastrofy, a przynajmniej wiosną przedstawienie raportu technicznego, bo wskazanie osób winnych jest dużo trudniejsze.

Przypomniał, że samolot TU154M przed katastrofą był remontowany w Samarze, a pilnował tego remontu jeden żołnierz, który przez to nie mógł być przez cały czas przy tych pracach. – Silniki były remontowane jeszcze gdzie indziej i tam już nie było nikogo – dodał.

Były minister dodał, że liczy na pomoc nowego ministra obrony Mariusza Błaszczaka, ponieważ jest to jego komisja i istnieje tylko o tyle, o ile minister jej to umożliwi przez całą podległą mu strukturę i środki. Podkreślił, że dziś sam skupia się na wyjaśnieniu przyczyn katastrofy i jest zdania, że współpraca z ministrem Mariuszem Błaszczakiem "z pewnością będzie świetna".

Andrzej Duda na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego dokonał zmian w składzie rządu, m.in. dotychczasowy wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński został szefem MSWiA w miejsce Mariusza Błaszczaka, który z zastąpił Macierewicza na stanowisku szefa MON. Emilewicz została w rządzie ministrem przedsiębiorczości i technologii.

Autor: 
------------
Źródło: 

Onet

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama