Polski kibic brutalnie pobity w Danii wyszedł na wolność

Reklama

W poniedziałek w Kopenhadze odbyła się rozprawa i jak twierdzi kibic Horodko: - "Dwóch policjantów, którzy mnie fałszywie oskarżają, nie stawiło się na rozprawie. Sędzia odroczył sprawę do 2 listopada, zrobił to po zapoznaniu się z materiałem dowodowym. Pani prokurator pokazywała filmiki na których widać, że to tak naprawdę Polacy mają rację".

Według relacji polskiego kibica duńska policja po prostu nie wpuszczała Polaków na sektor i była wobec nich agresywna.

Horodko nie przyznaje się do napaści na policjantów i uderzania ich w głowę. Owszem, Polak miał zarzuty m.in. kopnięcia duńskiego policjanta oraz oplucia i do nich się przyznał. - "Tak, to było z mojej strony głupie i niepotrzebne, ale duński policjant uderzył też jego moją dziewczynę.

Zatrzymanie kibica było brutalne. Horodko był wielokrotnie uderzany pałką i kopany. W areszcie spędził 53 dni. Sędzia uznał, że 53 dni oczekiwania na rozprawę to za długo. Poza tym nawet jeśli ostatecznie zostanie winny, to w karę będzie wliczał się okres, który już spędził w areszcie.

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

plportal.pl

video: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama