KATASTROFA W KOPALNI ZOFIÓWKA: ODNALEZIONO GÓRNIKA

Reklama

ndz., 05/06/2018 - 10:53 -- zzz

- Ratownicy dotarli do przygniecionego górnika. Jest nieprzytomny, nie wiadomo czy żyje - poinformował prezes JSW Daniel Ozon. W dalszym ciągu poszukiwani są czterej pozostali pod ziemią górnicy, zaginieni w sobotę przed południem po silnym wstrząsie w kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju.

 

- Poszkodowany górnik jest transportowany na noszach do bazy. Tam lekarz sprawdzi jego funkcje życiowe - przekazano.

Poinformowano, że górnik nie ma kasku, ani dyskietki, i jest problem z jego identyfikacją.

 

 

- Poszkodowany powinien znaleźć się w podziemnej bazie w ciągu najbliższych 30-45 minut - powiedział Ozon.

Miejsce, gdzie znajdował się górnik, zlokalizowano w sobotę wieczorem. Mężczyzna nie dawał znaków życia. Prawdopodobnie to pracownik, który przed godziną 11. dzwonił na powierzchnię - był to ostatni telefon z dołu, po którym nastąpił wstrząs i zerwała się wszelka łączność.  

Z czterema poszukiwanymi górnikami nie nawiązano dotąd kontaktu. 

Przyczyny wypadku wyjaśni komisja

 

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Adam Mirek zapowiedział powołanie komisji, która ma wyjaśnić przyczyny i okoliczności wypadku. 

Jak podała JSW, "przyczyną tąpnięcia był wstrząs samoistny spowodowany warunkami naturalnymi". Był to najsilniejszy wstrząs w historii kopalni Zofiówka - w popularnej skali Richtera jego siłę ocenia się na ponad 3,4 stopnia.

W chwili wstrząsu, w sobotę około 11. przed południem, w kopalni pracowało 250 osób, z czego w rejonie bezpośredniego zagrożenia 900 m pod ziemią - 11. Czterem z nich udało się uciec, siedmiu zostało pod ziemią. 

Autor: 
zzz
Źródło: 

pap/interia/plportal.pl

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama