Tragedia na obozie harcerskim w Suszku. Dwie osoby nie żyją, a 20 jest rannych

Reklama

Tragedia na obozie harcerskim w miejscowości Suszek w województwie pomorskim. Zginęły dwie harcerki, po tym jak drzewo upadło na namiot. 20 osób jest rannych. Ratownicy przetransportowali poszkodowanych do szpitali, cały obóz został ewakuowany.

Około 20 dzieci zostało przewiezionych do szpitala w Chojnicach. Nieznane są w tej chwili rozmiary obrażeń, jakich doznali poszkodowani . W większości sa to nastolatkowie, harcerze biorący udział w obozie.

Zniszczony przez nawałnicę las w Suszku

Ofiarami są dzieci w wieku 13 i 14 lat. Zmarły w wyniku obrażeń doznanych w efekcie nawałnicy. Przynajmniej jedno z nich przygniotło drzewo, które upadło na namiot - przekazała oficer prasowa chojnickiej policji Magdalena Rolbiecka.

Uruchomiono specjalną infolinię 42 664 10 53, pod którą można uzyskać informacje na temat poszkodowanych. Jest apel, aby korzystały z niej tylko osoby najbliższe.

Na obozie w Suszku przebywali harcerze z łódzkich okręgów ZHR, 140 dzieci i 30 opiekunów. Był to trzytygodniowywyjazd, na którym dzieci miały przebywać do 16 sierpnia.

Obóz został zniszczony i odcięty od świata przez tarasujące drogi drzewa. Nad tym terenem przeszła gwałtowna burza.

Na obozie przebywało łącznie około 140 dzieci z województwa łódzkiego. Harcerze, którym nic się nie stało, mają zostać przewiezieni do szkoły w Nowej Cerkwi.

Szef ZHR ogłasza żałobę

Po zdarzeniach w Suszku szef Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej Grzegorz Nowik zarządził miesięczną żałobę we wszystkich jednostkach ZHR. "Stawiamy sobie pytanie - czy mogliśmy uczynić coś jeszcze, aby tego uniknąć" - napisał o oświadczeniu.

Rodzinom i najbliższym zmarłych druhen złożył kondolencje. "Składam także, w imieniu Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, kondolencje rodzinom wszystkich ofiar tragicznych nawałnic z ostatnich godzin" - dodał.

Przewodniczący ZHR podziękował harcerzom i instruktorkom, którzy odpowiedzieli na wezwanie pomocy i stawili na służbę oraz służbom państwowym za ofiarną pomoc na miejscu zdarzenia.

Tragiczny bilans nawałnic. 4 osoby nie żyją, 500 tys. odbiorców bez prądu

Cztery osoby zginęły w nocy z piątku na sobotę w efekcie nawałnic, które przechodziły nad Polską. Bez prądu jest ok. 500 tys. odbiorców, najwięcej w woj. kujawsko-pomorskim.

Oprócz tragedia w Suszku, śmierć poniosły też dwie inne osoby. Kkobieta, która zginęła w Konarzynach (powiat chojnicki) w efekcie uszkodzenia budynku przez powalone silnym wiatrem drzewo.

Zginał również nocujący w namiocie w miejscowości Swornegacie (również powiat chojnicki) mężczyzna, którego zabiło padające drzewo.

Autor: 
---
Źródło: 

wp/plportal.pl

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama