Mocne zarzuty w sprawie Stoczni Szczecińskiej. Poseł Obrycki z PO: sfałszowano certyfikaty

Reklama

ndz., 09/23/2018 - 17:56 -- koscielniakk

- To szereg kłamstw. Po stępce bez projektu i zgłoszenia w odpowiednich rejestrach, po zapowiedziach odbudowania polskiej bandery, po ustawie stoczniowej, z której skorzystało zero podmiotów, mamy fałszowanie certyfikatów - mówi poseł Norbert Obrycki z Platformy. Chodzi o nazwę "Stocznia Szczecińska", do której - zdaniem polityków - zarząd Szczecińskiego Parku Przemysłowego nie ma praw.

 

 

 

Posłowie Platformy Obywatelskiej mówią, że przeprowadzili własne śledztwo, które miało wykazać, ze Szczeciński Park Przemysłowy posługuje się bezprawnie nazwą "Stocznia Szczecińska". - To ministerstwo powinno nazywać się ministerstwem stoczniowej ściemy - stwierdził Arkadiusz Marchewka z Platformy Obywatelskiej.

Zdaniem polityków opozycji doszło do fałszerstwa, dlatego zapowiadają, że sprawa zostanie zgłoszona do prokuratury. O co chodzi? Od kilku miesięcy Szczeciński Park Przemysłowy, który powstał na terenach postoczniowych używa nazwy "Stocznia Szczecińska". To zdaniem polityków PO jest niezgodne z prawem, ponieważ wpis w KRS mówi o SPP, a sama Stocznia Szczecińska S.A wciąż w powyższym widnieje jako spółka powstała w 1989 roku.

 

 

 

- Od wielu miesięcy przedstawiciele SPP budują kolejny mit o odbudowie wielkiej stoczni. Od wielu lat na tym terenie działają prywatni przedsiębiorcy, którzy się prężnie rozwijają - mówi poseł Marchewka i pokazuje wpis z KRS sprzed czterech dni. - Mowa w nim o Szczecińskim Parku Przemysłowym Sp z.o.o. Oznacza to, że przedsiębiorstwo i jego zarząd wprowadza kontrahentów w błąd. To nie budka na ryneczku, żeby można było zmieniać szyld, kiedy się chce. Po kilku miesiącach używania tej nazwy okazuje się, że przedsiębiorstwo nazywa się zupełnie inaczej - dodaje.

Na konferencji prasowej posłowie pokazali m.in. broszury SPP dla kontrahentów. Certyfikat zamieszczony na jednej z nich miał być sygnowany dla huty w Stalowej Woli. - Cały ten "Cyrk" zaczął się dwa lata temu na targach morskich w Hamburgu. Rozdawane były tam ulotki i na żadnej z czterech stron tych ulotek nie ma ani słowa prawdy - mówi Rafał Zahorski, pełnomocnik marszałka województwa zachodniopomorskiego ds. gospodarki morskiej. - Przede wszystkim Park Przemysłowy chwali się działaniami podmiotów prywatnych działających na tym terenie i podpisuje się, że są to prace przez nich wykonane. W środku jest najgorsza rzecz, sfałszowany cyfrowo certyfikat włoskiej firmy RINA - dodaje.

W odpowiedzi na oskarżenia posłów PO, prezes SPP, Andrzej Strzeboński zaprosił dziennikarzy do siebie. Jak tłumaczył, nazwę "Stocznia Szczecińska" walne zgromadzenie przyjęło pod koniec ubiegłego roku, a w styczniu wniosek został złożony do KRS. Do tej pory nie ma jednak nie ma w tej sprawie rozstrzygnięcia. Jak mówił, mają prawo do posługiwania się nazwą do chwili rozstrzygnięcia. Zapewnił także, że certyfikaty są w pełni legalne.

Tymczasem posłowie Platformy Obywatelskiej zapowiedzieli, że w sprawie domniemanego fałszerstwa zawiadomią prokuraturę.

 

 

Autor: 
Alicja Wirwicka
Źródło: 

Onet

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama