Podkarpacie już nie kocha Dudy?

Reklama

pt., 08/11/2017 - 15:57 -- koscielniakk

Andrzej Duda to zdrajca. Dołączył do Zachodu, który chce obalić PiS. Prezydent nie powinien był wetować. Duda powinien podpisać wszystkie trzy ustawy. Ale była za duża presja zagranicy i protesty w całym kraju, to się przestraszył - tak woltę prezydenta widzą w bastionie PiS na Podkarpaciu.

W poniedziałek tuż przed godziną 10 pan Janek zasiadł przed telewizorem wraz z synem. O tej porze prezydent Andrzej Duda wygłaszał oświadczenie na temat ustaw dotyczących sądownictwa. Pan Janek założył się z synem o to, czy będzie weto. On uważał, że Duda nie odważy się zablokować czołowej reformy PiS. Grają w końcu w jednej drużynie. Syn był przeciwnego zdania, bo projekty były niezgodne z konstytucją, a Duda jest prawnikiem. Rozumie więc, że kiedyś mogą go za to postawić przed Trybunałem Stanu.

Prezydent nie powinien był wetować. Mam do niego żal, bo w kampanii obiecał, że będzie popierał dobrą zmianę – mówi pan Janek. Krótko ostrzyżony, wysoki mężczyzna po 50-tce prowadzi kwiaciarnię w samym centrum prawie 200-tysięcznego Rzeszowa. Dzięki lokalizacji tuż przy dworcu kolejowym już od ósmej rano jest duży ruch.

- Duda powinien podpisać wszystkie trzy ustawy. Ale była za duża presja zagranicy i protesty w całym kraju, to się przestraszył. Dziwię się, że PiS nie organizował kontrmanifestacji. Czy Jarosław Kaczyński jeszcze nad tym panuje? Przecież to on jest wodzem. Kiedyś, jeszcze w opozycji, na manifestacje potrafili zwieźć do Warszawy tysiące ludzi. Ale kto pojedzie ze wsi czy małych miasteczek protestować, jak w domu jest robota – tłumaczy indolencję PiS mój rozmówca. Jego zdaniem zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym i tak wejdą w życie, ale kilka miesięcy później.

Pan Andrzej, 49-letni wdowiec, którego spotykam na rzeszowskim Rynku, jest na prezydenta wkurzony. Siadamy na drewnianych ławkach, otoczeni dwupiętrowymi kamieniczkami. Mimo wczesnej pory obsługa ogródków kawiarnianych już się krząta. Rzeszowianie z dumą podkreślają, że w knajpkach wokół Rynku, czynnych w sezonie prawie do białego rana, jest ponad tysiąc miejsc. A Rynek jest mały. Z wieży ratusza co godzinę słychać hejnał Rzeszowa, nagrany przez znanego muzyka jazzowego Tomasza Stańkę, który wychował się w tym mieście.

- Na Dudę już nie zagłosuję, to zdrajca! Dołączył do Zachodu, który chce obalić PiS. Skoro Sejm uchwalił te ustawy, to powinien je podpisać. Jakie niekonstytucyjne? Wszystko konstytucyjne, mówili przecież w TVP. W sądach jest korupcja i sędziowie z PRL. Wszystkich trzeba pogonić i dać nowych – pan Andrzej wyrzuca z siebie słowa niczym serię z karabinu maszynowego.

- Ale średnia wieku sędziów to 38 lat, co oni mogą pamiętać z PRL? - oponuję.

- Pani ma swoją prawdę, a ja swoją. Ja tam wierzę PiS – upiera się mój rozmówca.

30-letni Przemek, który głosował na Andrzeja Dudę, broni prezydenta. Jego zdaniem Duda chciał pokazać, że jest prezydentem wszystkich Polaków. - Przecież obiecał to w kampanii. To o co takie halo? PiS powinien nauczyć się większego szacunku do prezydenta a nie ciągle go upokarzać. Trzeba się otrząsnąć i dalej współpracować, bo konflikt tylko napędzi głosów opozycji i przegramy – mówi mi Przemek.

Autor: 
Renata Grochal
Źródło: 

Newsweek

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama