Węgierska mniejszość na Ukrainie zorganizowała akcję "Samostanowienie dla Zakarpacia".

Reklama

Akcja "Samostanowienie dla Zakarpacia" jest pokłosiem sporu o edukację na Ukrainie. We wrześniu parlament Ukrainy przyjął ustawę o oświacie, która wprowadza ukraiński jako podstawowy język wykładowy w szkołach średnich i wyższych. Szkoły, w których nauczanie odbywa się obecnie w języku ojczystym danej mniejszości, będą musiały przestawić się na nauczanie po ukraińsku. Ustawa gwarantuje jednak mniejszościom prawo do nauczania w ich języku tylko w przedszkolach i klasach początkowych.

Władze w Budapeszcie uważają, że nowe rozwiązania uderzają w ich mniejszość i grożą Ukrainie konsekwencjami. Zapowiedziały m.in., że zainicjują rewizję umowy stowarzyszeniowej Ukraina-UE.

Węgry złożyły w ONZ skargę na ukraińskie prawo oświatowe wymierzone w szkolnictwo mniejszości narodowych. Minister Peter Szijjarto obecny na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku tłumaczył swoją decyzję:

"Ukraina podjęła haniebną decyzję w związku z nowelizacją ustawy oświatowej, w wyniku której węgierskie dzieci po ukończeniu 10 lat tracą prawo do nauki w ich ojczystym języku" – powiedział minister. Według niego nowe prawo nie tylko narusza zobowiązania międzynarodowe Ukrainy oraz prawo europejskie, ale także regulacje ONZ dotyczące mniejszości.

– Uważamy, że to wstyd, iż nowelizacja poważnie narusza prawa mniejszości węgierskiej, wstyd, że kraj dążący do coraz ściślejszych kontaktów z UE przyjął taką ustawę, która jest wprost sprzeczna z europejskimi wartościami. My byliśmy tymi, którzy najgłośniej popierali zniesienie wiz dla Ukraińców, jako jedni z pierwszych ratyfikowaliśmy umowę o stowarzyszeniu między Ukrainą i UE. Decyzji oświatowej Ukrainy nie można po tym oceniać inaczej, niż jako zadanie ciosu nożem w plecy – powiedział Szijjarto.

W podobnym tonie wyraził się Prezydent Rumunii Iohannis Klaus, który skomentował haniebną ukraińską ustawę:

- "Prawa obywatelskie zostały ograniczone do tego stopnia, że mniejszościom narodowym odmawia się możliwość uczenia się w języku ojczystym".

Z tego powodu Prezydent Rumunii Iohannis Klaus odwołał wizytę na Ukrainie, aby zaprotestować przeciwko ustawie, która narusza prawa mniejszości narodowych.

W podobnym ostrym tonie zaprotestowali rosyjscy deputowani - stwierdzili, że godzi ona w prawa rosyjskojęzycznej ludności Ukrainy i stanie się „aktem ludobójstwa etnicznego”. W rezolucjach wezwano organy ONZ, OBWE i Rady Europy do działań na rzecz ochrony mniejszości narodowych na Ukrainie. Powoływano się na krytykę ustawy ze strony Węgier, Rumunii, Polski, Grecji, Bułgarii i Mołdawii.

Zgodnie z oficjalnymi danymi na Ukrainie funkcjonuje obecnie 581 szkół z językiem wykładowym rosyjskim (356 tys. uczniów), 78 szkół rumuńskich i mołdawskich (19 tys. uczniów), 71 szkół węgierskich (16 tys. uczniów) oraz 6 szkół polskich (Mościska, Łanowice, Strzelczyska, Gródek Podolski oraz dwie we Lwowie; łącznie uczy się w nich 1,8 tys. uczniów).

O ile rumuńska mniejszość narodowa liczy zaledwie 500 tys., a węgierska ponad 150 tys., to rosyjska liczy już kilka milionów.

Zdaniem polityków i komentatorów zmiana prawa o nauce języka, to brutalna ukrainizacja mniejszości narodowych połączona z kultem Bandery. Kraj, który buduje swoją państwowość na fundamencie ludobójców i zwyrodnialców, nie zasługuje na międzynarodowy szacunek i jest skazany na porażkę.

Obecnie Ukraina jest skonfliktowana niemal z każdym sąsiadem. Słychać też głosy polskich polityków, którzy jeszcze zbyt nieśmiało reagują na agresywne i roszczeniowe poczynania ukraińskich polityków: "Ukraina nie wejdzie do Europy z Banderą" – powiedział szef polskiego MSZ Waszczykowski, co wywołało prawdziwą furię wśród ukraińskich polityków.

Ukraina ze swojej winy i na swoją zgubę traci cennych sojuszników. Jeśli Rosja znów spróbuje odbić rosyjskojęzyczne terytoria leżące na Ukrainie, to tym razem nie będzie mogła liczyć na wsparcie Rumunii, Węgier i Mołdawii. Nie wiadomo tylko, co zrobi Polska, ale pewnie poza dyplomatycznym wsparciem politycznym, nawet nie kiwnie palcem, bo po co Polsce silne i wrogie państwo ukraińskie?

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

plportal.pl

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama