Mateusz Morawiecki stanie na czele rządu! Beata Szydło będzie wicepremierem

Reklama

Mateusz Morawiecki zastąpi Beatę Szydło na stanowisku premiera - taka decyzja zapadła na posiedzeniu Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości. Jak poinformowała rzeczniczka PiS Beata Mazurek, członkowie Komitetu byli zgodni co do tego, że w nowej politycznej sytuacji Beata Szydło zasługuje na objęcie "ważnej, eksponowanej funkcji w polskim rządzie". Będzie to stanowisko wicepremiera - nieoficjalne ustalenia RMF FM w tej sprawie już się potwierdziły. Nie zapadły natomiast jeszcze ostateczne rozstrzygnięcia co do innych zmian w rządzie Prawa i Sprawiedliwości: decyzje ma podejmować Mateusz Morawiecki.

Po gorącym politycznie dniu i serii spotkań z udziałem najważniejszych polityków w państwie o osiemnastej zebrał się Komitet Polityczny PiS: właśnie w tym gronie, liczącym około 30 przedstawicieli partii rządzącej, miało zapaść najważniejsze rozstrzygnięcie - dotyczące obsady stanowiska premiera. Po posiedzeniu Komitetu rozpoczęło się posiedzenie klubu parlamentarnego PiS. Do dziennikarzy oczekujących przed siedzibą partii na Nowogrodzkiej wyszła jednak rzeczniczka ugrupowania Beata Mazurek.

Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości dokonał oceny dwóch lat rządów Zjednoczonej Prawicy. Pomimo tego, że spotykaliśmy się z wieloma atakami zarówno w kraju, jak i polityce międzynarodowej, to uważamy, że ten okres był okresem, w którym osiągnęliśmy sukcesy. Nie tylko w dziedzinie społecznej, ale także w dziedzinie bezpieczeństwa - wewnętrznego, jak i zewnętrznego, w dziedzinie kultury, w dziedzinie oświaty. To oczywiście ogromny sukces również pani premier Beaty Szydło, która wykazała się ogromną determinacją, umiejętnościami politycznymi, pracowitością. Jej zawdzięczamy to, co udało nam się zrealizować- podkreślała Beata Mazurek.

Następnie oświadczyła, że "sytuacja międzynarodowa i sytuacja krajowa powodują, że przed nami troszkę inne wyzwania, troszkę inne zadania".

To wymaga korekty nie tylko (jeśli chodzi o) ministrów, ale także kierownictwa tego rządu- dodała.

W związku z tym pani premier złożyła na ręce Komitetu Politycznego rezygnację z pełnionej przez siebie funkcji. Ta rezygnacja została przez Komitet Polityczny przyjęta- poinformowała Mazurek, po czym zaznaczyła: Uważamy, że - decyzją Komitetu Politycznego - Beata Szydło powinna w dalszym ciągu pełnić ważną, eksponowaną funkcję w polskim rządzie.

Natomiast na stanowisko premiera Komitet Polityczny wysunął kandydaturę pana wicepremiera Mateusza Morawieckiego- ogłosiła rzeczniczka PiS.

Dopytywana przez dziennikarzy o szczegóły głosowania w tej sprawie, Mazurek zaznaczyła, że "głosowanie było tajne". Nie będę mówiła o jego kulisach- oświadczyła.

Szydło na wicepremiera. Nieoficjalnie: w rządzie zabraknie jej bliskich współpracowników

Znane są już rozstrzygnięcia co do dalszych politycznych losów odchodzącej szefowej rządu: Beata Szydło zostanie wicepremierem w gabinecie Mateusza Morawieckiego. Te początkowo nieoficjalne ustalenia dziennikarki RMF FM Katarzyny Szymańskiej-Borginon potwierdził już wiceszef MSZ Jan Dziedziczak.

Wciąż nie ma natomiast ostatecznych decyzji co do innych zmian w rządzie PiS: podejmować je ma przyszły premier Mateusz Morawiecki.

Z nieoficjalnych informacji reportera RMF FM Patryka Michalskiego wynika jednak, że w nowym gabinecie zabraknie bliskich współpracowników Beaty Szydło: m.in. minister Elżbiety Witek czy szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów, ministra Henryka Kowalczyka.

Niemal pewne jest również - co, według nieoficjalnych ustaleń Patryka Michalskiego, Jarosław Kaczyński sugerował już kilka dni temu - że ze stanowiskiem pożegna się szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski.

Nieoficjalnie: Andrzej Duda przekonywał, że Beata Szydło nie może z dnia na dzień stać się szeregowym posłem

Już w poniedziałek dziennikarz RMF FM Patryk Michalski ujawnił, że wedle najbardziej prawdopodobnego scenariusza rekonstrukcji, przygotowanego przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, na czele rządu miałby stanąć wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki, Beata Szydło natomiast miałaby wystartować w przyszłorocznych wyborach prezydenckich jako kandydatka PiS na prezydenta Warszawy - w takiej roli jeszcze w poniedziałek widzieli ją kluczowi politycy partii rządzącej.

Pozostałe zmiany w rządzie uzależniano również od propozycji samego Morawieckiego, choć już wtedy - jak wspomnieliśmy - prezes Jarosław Kaczyński sugerował, że z teką pożegna się szef MSZ Witold Waszczykowski.

W czwartek polityczna rzeczywistość nieco się zmieniła.

Rano Andrzej Duda zaprosił do Pałacu Prezydenckiego premier Szydło, prezesa Kaczyńskiego i marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Żadnych ustaleń po tym spotkaniu nie ujawniono.

Nasz dziennikarz Patryk Michalski dowiedział się jednak nieoficjalnie, że w czasie tych rozmów Andrzej Duda wyszedł z pomysłem, by po ustąpieniu ze stanowiska szefowej rządu Beata Szydło objęła funkcję marszałka Sejmu. Prezydent miał przekonywać, że Szydło nie może z dnia na dzień stać się szeregowym posłem. Tę wersję wydarzeń zdawała się potwierdzać właśnie obecność w Pałacu Prezydenckim marszałka Kuchcińskiego.

Wczesnym popołudniem Beata Szydło spotkała się z Jarosławem Kaczyńskim w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej. Z nieoficjalnych ustaleń naszego dziennikarza wynikało, że była to rozmowa w cztery oczy.

O szesnastej szefowa rządu ponownie zawitała na Nowogrodzką - tym razem jednak na spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim pojawił się również wicepremier Mateusz Morawiecki.

Autor: 
e
Źródło: 

RMF24

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama