Ludzkie pany według posła Kaczyńskiego

Reklama

ndz., 03/05/2017 - 16:19 -- koscielniakk

Malkontenci już dawno okrzyknęli Kaczyńskiego dyktatorem, lecz polityk ten idzie dalej w swych poczynaniach, z jego wypowiedzi wynika, że przed nami rysuje się wizja monarchii.

Kaczyński w swej znanej szeroko pobłażliwości dla poczynań opozycji z trybuny sejmowej podkreślił, że wobec niej nie została użyta siła podczas, gdy blokowało niedawno mównicę sejmową. Na tak daleko wysuniętą wyrozumiałość z sali sejmowej, a dokładnie z ław zajmowanych przez opozycję padło stwierdzenie, że PiS to ludzkie pany, ponieważ wspomnianej siły nie użyło. Na taki komentarz Kaczyński odpowiedział: „Tak, jesteśmy panami, ludzkimi panami, w przeciwieństwie do niektórych”.

Jeśli mamy do czynienia z deklaracją przywódcy partii rządzącej o swoich ludziach: „Jesteśmy panami, ludzkimi panami”, to do końca nie wiadomo, czy jeszcze się bać, czy już śmiać. Może coś przeoczyłem, jednak nadal z uporem uważam, że nasz kraj posiada jeszcze znamiona demokracji, więc dość trudno oznaczać w nim jakiś panów. Jeśli jednak mamy tychże panów i nie możemy się do nich zaliczyć, z różnych powodów, to pozostaje niestety zaliczyć się do chamów, dla zachowania równowagi w tym systemie.

Stwierdzenie o ludzkich panach dołączyło do znanego i cenionego w sieci sformułowania o gorszym sorcie Polaków, które żyje już od dawna własnym życiem. Jakoś źle się czuję, gdy musze wybierać pomiędzy gorszym sortem, a chamami, ponieważ nie spełniam kryteriów niezbędnych do dostania się do bardziej elitarnych gremiów. Zakładam, że podobne trudności z dowartościowaniem się na co dzień może mieć znaczna część obywateli. Prawdopodobnie jesteśmy skazani na życie w mniej komfortowej sytuacji, ponieważ jakoś brak nam sił do sortowania ludzi, niczym za czasów faszyzmu. Gorsi i lepsi to prosty przekaz dla mniej wymagających wyborców, stwardniałego elektoratu PiSu. Takich mocnych akcentów było w ciągu ostatnich miesięcy dość dużo. Jeśli już oznaczono złych i dobrych, homoseksualnych i heteroseksualnych, pozostało uderzyć ponownie w znany i już trochę zgrany temat aborcji i wszystkiego co może się z nim kojarzyć, na przykład tabletki „dzień po”.

Pany w znaczeniu wypowiedzi Kaczyńskiego mają coś na sumieniu. Wzmianka o użyciu siły wobec opozycji to ukryta groźba dla niej. Tak się składa, że władza autorytarna nie znosi krytyki skierowanej przeciwko sobie. Po uciszeniu opozycji będzie jeszcze sporo pracy nad niezależnymi mediami, lecz później wszystko ucichnie i będzie można z dumą oglądać „Wiadomości”. Obecnie jesteśmy na etapie odgrodzenia się władzy od zwykłych obywateli. Pod sejmem stał długo płot, a za nim kordony policjantów, na razie bez długich pałek i tarcz. To swoisty widok, gdy władza broni się przed obywatelami.

Autor: 
Zbigniew Wolski
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama