Fałszywy rabin z Poznania przez kilka lat kiwał polskie i izraelskie elity

Reklama

śr., 01/31/2018 - 19:36 -- zzz

Historia nie z tej ziemi wydarzyła się w Poznaniu. Fałszywy rabin z Poznania urządził mistrzowską maskaradę na miarę głównej nagrody do Oskara. Polskie i żydowskie elity przez kilka lat żyły w przekonaniu, że mają do czynienia z rabinem z Hajfy. Farbowany "Żyd" z Ciechanowa uczestniczył w ważnych religijnych uroczystościach, wygłaszał doniosłe przemówienia, nauczał Talmudu, odmawiał kadisz, przyjmował diasporę żydowską, włącznie z panią ambasador Izraela i nikomu nie przyszło do głowy, aby rzucić proste: sprawdzam!

Jeśli ktoś pamięta polski film "Konsul", to łatwo skojarzy pewne podobieństwa...

Przypomnijmy kultowy film:

Podobny obraz
Podobny obraz

Historia oparta na biografii słynnego w latach 60. XX wieku hochsztaplera Czesława Śliwy. Bohater filmu, Czesław Wiśniak, wychodzi z więzienia na zwolnienie warunkowe. Sprzedaje rzeczy, które nie istnieją. Przedstawiając się jako doktorant AGH, otrzymuje etat technologa. W szpitalu udaje brata członka Biura Politycznego. Wreszcie wpada na pomysł, by podawać się za konsula austriackiego we Wrocławiu. Załatwia dokumenty, urządza wystawny bankiet i jako austriacki Żyd dr Jack Ben Silberstein odbywa liczne spotkania z przedstawicielami lokalnych władz. Mistyfikacja trwała kilka tygodniu, aż w końcu do polskich służb dotarły informacje, że nikt w Austrii nie planował i nie planuje otworzyć konsulatu.

Wróćmy do naszego błyskotliwego "rabina", który nabrał poznańskich Żydów, polskie władze i pół Izraela

Znalezione obrazy dla zapytania fałszywy rabin z poznania

Jakoob ben Nistell był przez wiele lat znanym i robiącym błyskotliwą karierę przedstawicielem poznańskiej gminy żydowskiej. Uczestniczył w ważnych religijnych uroczystościach, wygłaszał doniosłe przemówienia, nauczał Talmudu i odmawiał, jak trzeba było, kadisz. Aż wreszcie ślad po nim zaginął. Dziennikarze ustalili, że "rabin z Hajfy" to w rzeczywistości Jacek Niszczota z Ciechanowa.

Kariera Jakooba ben Nistella zaczęła się w niewielkiej gminie żydowskiej w Poznaniu w 2009 roku. Najpierw pracował jako wolontariusz, potem zaskarbił sobie zaufanie i robił karierę jako "rabin".

Jacek wewnętrznie przechodził kolejne etapy wtajemniczenia, aż w końcu stał się rabinem. W ramach programu tolerancji i wielokulturowości razem z imamem i księdzem wspólnie prowadzili rekolekcje w jednej ze szkół.

Michael Schudrich, Naczelny rabin Polski, miał o nim znakomite zdanie: - Poznałem go, to był cichy spokojny człowiek. Na początku ubierał się normalnie (...). Ostatnio, kilka miesięcy temu, może rok, zapuścił pejsy. To był taki krok za krokiem - opisuje.

Reporter śledczy "Głosu Wielkopolski" Krzysztof M. Kaźmierczak, który zdemaskował "rabina ben Nistella", ustalił, że w rzeczywistości jest on rudawym blondynem, ale przefarbował włosy, kiedy zaczął pojawiać się w gminie.

Błyskotliwą karierę rzekomego rabina zakończyły odbywające się pod koniec marca rekolekcje w jednym z poznańskich kościołów. "Rabin" został na nie wysłany jako przedstawiciel gminy żydowskiej, gdzie wystąpił razem z imamem i księdzem. Po pokazanej w telewizji relacji z rekolekcji do dziennikarza gazety "Głos Wielkopolski" Krzysztofa Kaźmierczaka zadzwonił czytelnik, który w "rabinie" rozpoznał znajomego, Jacka Niszczotę z Ciechanowa.

Farbowany rabin W Polsce Jakoob Nistell przez kilka lat działalności w gminie żydowskiej w Poznaniu stał się szanowanym "duchownym".

Znalezione obrazy dla zapytania fałszywy rabin z poznania

W 2014 roku uczestniczył w otwarciu lapidarium we Wronkach. W obecności notabli odmawiał nawet kadisz, czyli tradycyjną modlitwę za zmarłych. Odczytywał tekst nabożeństwa po hebrajsku, choć - jak uważa hebraista Leszek Kwiatkowski:

- mężczyzna z pewnością nie zna tego języka. - Całe to nagranie to był zlepek bezsensownych, wypowiadanych bez ładu i składu sylab. Udało mi się wyłowić jedno czy dwa słowa w całej tej modlitwie, które mniej więcej odpowiadały temu, co być powinno - podkreśla wykładowca z Uniwersytetu A. Mickiewicza w Poznaniu.

Śmietanka towarzyska była tak oczarowana farbowanym rabinem, że nikomu do głowy nie przyszło, że to zwykła mistyfikacja, choć na otwarciu lapidarium obecna była m.in. ambasador Izraela.

Polak przebrany za Żyda z Hajfy czuł się tak doskonale w ciele rabina, że oprowadzał po Poznaniu wycieczki diaspory żydowskiej z całego świata, prowadził prelekcje, otwierał wystawy. Reprezentował gminę żydowską na Dniach Judaizmu w Poznaniu, gdzie wygłaszał komentarz do kazania przewodniczącego Episkopatu Polski arcybiskupa Stanisława Gądeckiego. W 2015 roku został twarzą Dni Judaizmu i jego zdjęcie znalazło się na plakacie.

Znalezione obrazy dla zapytania Jacoob ben Nistell plakat

Podobny obraz

Znalezione obrazy dla zapytania fałszywy rabin z poznania

Zaradny Jacek Niszczota vel Jakoob ben Nistell, nawet dorabiał sobie, jako rabin w jednej z restauracji w centrum miasta, gdzie prowadził kuchnię koszerną pod fałszywym nazwiskiem.

Niezłą kabałę urządził polskim Żydom błyskotliwy cwaniaczek z Ciechanowa. Kiedy zniknął, wszyscy nabrali wody w usta. Nikt nie chce się przyznać, że uczestniczył w doskonale wyreżyserowanej mistyfikacji rodem z palnu filmowego Hollywood.

Błyskotliwego przebierańca z Ciechanowa nikt jednak nie szuka, bo nie złożono doniesienia o przestępstwie...

Znalezione obrazy dla zapytania fałszywy rabin z poznania

Alicją Kobus, przewodniczącą poznańskiej filii Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich: -" Uważam, że temat jest zakończony. Ten człowiek już dla nas nie istnieje - powiedziała. - To jest nie z tej ziemi. To jest szok" - dodała.

Podobny obraz

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

tvn/plportal.pl

video: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama