Niemiecki Onet zrobił z polskich rodziców kidnaperów

Reklama

Niemiecki Onet manipuluje faktami w sprawie rodziców, którzy zabrali swoje dziecko ze szpitala. Według Onetu Polacy to kidnaperzy.

Dnia 01.12.2017 wbrew decyzji Jugendamtu rodzice zabrali ze szpitala w Krefeld w Nadrenii Północnej-Westfalii swoje dwudniowe dziecko i uciekli z nim do Polski. Stało się to po tym, kiedy - Jugendamt, Urząd ds. Młodzieży, podjął decyzję o przejęciu opieki nad niemowlęciem.

Rodzice zostali poinformowani o decyzji oznaczającej, że nie wolno im było zabrać dziecka bez zgody urzędników.

Młodzi rodzice z Polski wiedzieli, co to za organizacja Jugendamt i w trosce o swoje dziecko zdecydowali się uciec ze szpitala.

Jak niemiecki Onet zmanipolował inforamcję?

Według niemieckich mediów to właśnie Polacy ukradli dziecko i poszukuje ich policja.

JUGENDAMT:

Jugendamt, to przestępcza organizacja Adolfa Hitlera, która ukradła podczas II Wojny Światowej 200 tys. polskich dzieci. W celu zatarcia śladów, Jugendamt zniszczył w 1952 roku ich akta osobowe! Szokujące jest to, że ta nazistowska organizacja, której ojcem chrzestnym był Adolf Hitler, nadal działa i nadal kradnie dzieci pod pozorem rzekomej złej opieki rodziców.

Jugendamt za kradzież dziecka otrzymuje 190 euro dziennie + datki. Natomiast pracownicy Jugendamtu kuszeni są wysokimi zarobkami. Na start szeregowy pracownik dostaje 3,5 euro, jednak po odbyciu stażu, wierny i oddany sprawie pracownik może liczyć na 10 000 euro miesięcznie. Hitlerowska organizacja do spraw zarządzania młodzieżą ma status urzędu i działa poprzez sieć komórek, które podlegają samorządom. W każdym niemieckim i austriackim mieście jest jego oddział.

W Polsce stał się głośny po serii zakazów porozumiewania się w języku polskim z własnymi dziećmi przez rodziców z polsko-niemieckich małżeństw. Najgłośniejszy był przypadek Wojciecha Pomorskiego, któremu zakazano kontaktu z córkami po tym, jak nie chciał się zastosować do bezprawnej decyzji Jugendamtu. W 2006 r. w Hamburgu powstała organizacja „Polskie Stowarzyszenie Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech”, która walczy o delegalizację Jugendamtów i powołanie nowej przejrzystej oraz prospołecznej instytucji na ich miejsce podlegającej ministerstwu i ekspertom. Polskie Stowarzyszenie zainteresowało problemem dyskryminacji w Niemczech i w Austrii międzynarodowe media, wielu polityków oraz uświadomiło skalę problemu i patologii w Niemczech i w Austrii. Polskie Stowarzyszenie aktywizowało także Komisję Petycji przy Parlamencie Europejskim. W Niemczech m. in. zakończył się precedensowy proces sądowy, w którym przyznano odszkodowanie tureckim rodzicom pokrzywdzonym decyzją Jugendamtu.

W sercu Unii Europejskiej obowiązuje hitlerowskie prawo, na podstawie którego rabuje się dzieci rodzicom-obcokrajowcom z użyciem politycznego urzędu: niemieckiego JUGENDAMTU. Republika Federalna Niemiec od czasu końca wojny z premedytacją kontynuuje nazistowskie tradycje i realizuje przepisy, których ojecem chrzestnym był sam Adolf Hitler.

W czasie II Wojny Światowej Niemcy ukradli ok. 200 tysięcy polskich dzieci w celu ich germanizacji. Dzieci były pozbawiane tożsamości (w nowym akcie urodzenia podawano wyłącznie datę i miejsce urodzenia) i poddawane przymusowej germanizacji w rodzinach zastępczych, domach dziecka i obozach dziecięcych. Akcją kierowała organizacja "Lebensborn e.V.".

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

plportal.pl

video: 

Komentarze

Wysłane przez Tajniak485 (niezweryfikowany) w
To wszystko jest tak stronnicze jak tylko się da, już pierwsze zakłamanie dotyczy decyzji o przejęciu opieki nad dzieciakiem, Nie, oni zabrali go jeszcze przed decyzją co odbiera wiarygodność. Jak by tego nie nazwać nie mieli prawa go zabierać przez co tak, to było porwanie, jednak wszystko umorzono prawdopodobnie przez to że nie znaleźli niczego podejrzanego co zakończyło by się i tak decyzją korzystną dla rodziców. Reszta tego artykułu to tylko wypominanie przeszłości i spekulacje jako by teraźniejszy Jugendamt był przestępczą organizacją kradnącą dzieci, a i jeszcze wszyscy pracownicy to hitlerowcy. Wy macie jakąś wiarygodność?

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama