MORAWIECKI UZNAŁ, ŻE POSIADACZE KRYPTOWALUT TO MAFIA

Reklama

Mateusz Morawiecki dawny prezes Banku BZWBK, stając w obronie skostniałego systemu bankowego uznał, że kryptowaluta nie jest walutą, a jedynie narzędziem do prania brudnych pieniędzy. Dlatego ich posiadaczy zakwalifikował do syndykatu zbrodni- czyli mafii.

Morawiecki, jako człowiek na pasku bankierów insynuuje, że skoro fiskus domaga się zapłacenia podatku od kryptowalut, to przestępcy mogą iść do skarbówki i mówić, że zarobili na tym ileś milionów złotych. Premier ubolewa, że nie da się łatwo sprawdzić, czy te pieniądze zostały legalnie zarobione na kryptowalutach, czy też pochodzą z przestępstwa, na przykład z handlu narkotykami. Mafie mogą więc - płacąc podatek - legalizować nielegalne dochody.

Przypomnijmy:

Za czasów reżimu komunistycznego w okresie rządów Bieruta i Gomułki, za posiadanie waluty obcej, a w szczególności dolarów, groziło więzienie i konfiskata.

Ministerstwo Finansów chce stworzyć specjalny Departament Analiz Ekonomicznych, który będzie centralnym ośrodkiem prześwietlania kryptowalut, dziś funkcjonujących w prawnej szarej strefie.

- Ministerstwo Finansów planuje powołanie nowego Departamentu Analiz Ekonomicznych, który skupi wszystkie dotychczasowe kompetencje innych departamentów w zakresie analiz, i który będzie dedykowany do pogłębionej analizy m.in. w zakresie wywiązywania się z obowiązku podatkowego podmiotów dokonujących transakcji w kryptowalutach i osiągających zyski z tego tytułu. Główne działania wykrywcze będą prowadzone centralnie przy wykorzystaniu najlepszych specjalistów w tej branży i przy użyciu posiadanych narzędzi stosujących pogłębioną analitykę. W celu wypracowania optymalnego modelu procesu analitycznego organy KAS ściśle współpracują i wykorzystują informacje z innych organów zajmujących się problematyką kryptowalut, a także informacje sygnalne z administracji innych państw UE - przekonują urzędnicy MF.

Co to oznacza? Mianowicie to, że fiskus nie tylko chce ściągnąć podatek, ale również planuje konfiskatę w przypadku, gdy ten, kto zarobił pieniądze na kryptowalucie, nie będzie mógł tego udowodnić.

I tu mamy problem. Wiele platform i giełd zapewniały anonimowość i nikt nie drukował sobie historii wirtualnego rachunku, więc nie będzie mógł udowodnić fiskusowi, że pieniądze zarobił na kryptowalutach. Co najmniej połowa z tych platform i giełd już nie istnieje.

Co wtedy? Fiskus uzna podatnika za członka mafii i nie tylko skonfiskuje pieniądze na rachunku bankowym, ale także zastosuje konfiskatę rozszerzoną. Czyli przepadek mienia w całości.

Mateusz Morawiecki z góry zakłada, że każdy posiadacz kryptowalut to przestępca, handlarz narkotykami biorący udział w praniu brudnych pieniędzy i do tego jest terrorystą.

Jaki podatek trzeba zapłacić za kryptowaluty?

- Ponieważ w Polsce, na gruncie przepisów podatkowych, kryptowaluty nie są prawnym środkiem płatniczym, nie posiadają emitenta i nie są elementem rynku pieniężnego, nie mogą być uznawane za pieniądze. W związku z tym transakcje z ich wykorzystaniem nie mogą być opodatkowane w taki sam sposób jak np. wymiana tradycyjnej waluty.

Jak twierdzą, uznanie kryptowalut za prawa majątkowe oznacza, że każdy (osoba fizyczna), kto uzyskał dochód (rozumiany, jako różnica pomiędzy przychodem a kosztem jego uzyskania) z tytułu transakcji, której przedmiotem są kryptowaluty, powinien zaliczyć ten dochód do źródła prawa majątkowe i wykazać w zeznaniu rocznym na druku PIT-36, składanym w terminie do 30 kwietnia roku następującego po roku, w którym miała miejsce transakcja i w tym samym terminie wpłacić należny podatek.

Dochody ze źródła prawa majątkowego są opodatkowane według tzw. skali podatkowej tj. stawką 18 proc. i 32 proc Oznacza to, że łączy się je z opodatkowanym w ten sposób dochodami uzyskanymi z innych źródeł przychodu (np. ze stosunku pracy) w danym roku i następnie od ustalonej w ten sposób podstawy opodatkowania oblicza się podatek wg stawki 18 proc. do kwoty 85,528 zł oraz 32 proc. od nadwyżki ponad tą kwotę (z uwzględnieniem kwoty zmniejszającej podatek).

Warto też pamiętać, że organy podatkowe stoją na stanowisku, że zdarzeniem powodującym obowiązek zapłaty podatku jest nie tylko sprzedaż czy zamiana kryptowaluty na walutę tradycyjną np. złoty, czy dolar, ale także każda zamiana jednego rodzaju kryptowaluty na inny rodzaj kryptowaluty.

Jak uniknąć kłopotów:

- rozważyć zasadność rezydencji podatkowej w Polsce.

- rozważyć rezydencję podatkową w innym kraju, np. w Niemczech, Ukrainie, Białorusi, Wielkiej Brytanii lub w innym kraju, gdzie fiskus nie pisze na kolanie przepisów, a prawo nie działa wstecz.

- rozważyć możliwość legalizacji dochodów poza granicami Polski - np. poprzez spółkę Delaware USA z udziałami na okaziciela i z ukrytym zarządem.

Warto pamiętać, że wile krajów uznało kryptowaluty za legalny środek płatniczy. Nasz zachodni sąsiad jako pierwszy uregulował i uznał legalność bitcoina. Oznacza to, że bitcoin stał się oficjalną formą rozliczeń. W wielkim skrócie opodatkowano go.

Przypomnijmy karierę Mateusza Morawieckiego:

Mateusz Morawiecki przez 8 lat był prezesem zarządu Banku Zachodniego WBK, w którym zarobił kilkanaście milionów i prawdopodobnie nadal posiada akcje banku warte ok. 4 mln zł. W ten właśnie sposób zagraniczne banki nagradzały posłusznych polskich prezesów za wciskanie Polakom toksycznych kredytów we frankach szwajcarskich i wątpliwych ubezpieczeń od utraty pracy.

Ponadto to on miał przekonać Kaczyńskiego do odpuszczenia pomocy rządu dla frankowiczów, którzy – jak powiedział sam Kaczyński – powinni sobie radzić sami w sądach. Po tych słowach prezesa PiS akcje banków skoczyły w górę, na czym sam Morawiecki mógł sporo zarobić.

Geniusz ekonomii? Nie, miał dostęp do poufnych informacji i sam układał scenariusz wzrostu akcji banków. Mateusz Morawiecki przejawia zadziwiającą miłości do zagranicznych korporacji i wielkich banków.

Premier Polski osobiście jest odpowiedzialny za sprowadzenie do Polski banku spekulacyjnego JP Morgan, który odpowiada za światowy kryzys finansowy z 2008 roku. Na ten cel wyasygnuje 20 mln. złotych z polskiego budżetu. To taki specjalny grant dla bogatego banku na dobrą wróżbę, aby był jeszcze bogatszy.

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

plportal.pl

Komentarze

Wysłane przez Inwestor (niezweryfikowany) w
Morawiecki robi wiele zła! Mam nadzieje że się zmieni rząd! Na pewno zagłosuje przeciwko choć zawsze stałem z boku!

Wysłane przez lukasz (niezweryfikowany) w
a nie to spoko :)

Wysłane przez CMC (niezweryfikowany) w
Skąd to info? Masz jakies wiarygodniejsze źródło ?

Wysłane przez Kapitan Szalupy (niezweryfikowany) w
Morawiecki odpowie za to w wolnej Polsce. To nie głupota tylko świadoma próba okradzenia Polaków. On zdaje sobie sprawę z tego co robi i robi to świadomie bo jako jeden z nielicznych przedstawicieli ciemnogrodu przejawia oznaki myślenia. Niestety nie idzie to w parze z poczuciem przyzwoitości i moralności.

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama