Szef niemieckiego Związku Wypędzonych wnioskodawcą rezolucji Rady Europy w sprawie polskich reform

Reklama

Szef niemieckiego Związku Wypędzonych jest autorem wniosku rezolucji Rady Europy w sprawie wstrzymania się przez Polskę od wszelkich reform, które mogłyby zagrozić poszanowaniu zasad państwa prawa, a zwłaszcza funkcjonowaniu KRS i niezawisłości sądownictwa oraz prokuratorów. Wczorajszą rezolucję Niemca poparli posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Przeciw byli posłowie PIS i KUKIZ 15.

Kim jest Bernd Fabritius?

"I właśnie szef Związku Wypędzonych stał się ekspertem od spraw polskich. To w zasadzie samo w sobie jest komentarzem, ale też pokazuje, że część niemieckiej klasy politycznej ucieka do przodu, zamiast uderzać się w pierś za grzechy i winy Niemców wobec Polski w czasie II wojny światowej. Teraz nagle staje się prokuratorem, czy sędzią, oskarżycielem, czy nauczycielem, który poucza o sprawach demokracji i praworządności w Polsce" - powiedział Czarnecki.

Europoseł PiS podkreślił również, że rezolucja Rady Europy, to "nie jest głos" Unii Europejskiej, bo - jak wyjaśniał - Rada Europy skupia także państwa, które nie są członkami UE, np. Rosję. "Rada Europy jest czymś innym, niż Parlament Europejski, Komisja Europejska, czy Rada Europejska" - zaznaczył.

Czarnecki był też pytany, czy faktycznie jest tak, że teraz - kiedy UE boryka się z różnymi problemami, m.in. sytuacją w Hiszpanii - to chęć prowadzenia dalszej wojny z Polską jest mniejsza.

Dobry i zły policjant

"Rzeczywiście jest takie pewne milczenie w ostatnim czasie pana Timmermansa, który zawsze był tym złym policjantem w porównaniu z dobrym policjantem przewodniczącym KE Jean-Claude'em Junckerem. Mamy już za tydzień posiedzenie jednej z komisji Parlamentu Europejskiego (...), gdzie kwestia polskiej praworządności - taka never ending story - ma się pojawić. Wtedy zobaczymy, powiemy sprawdzam" - mówił wiceszef PE.

Czarnecki na pytanie, czy obecnie największym problemem Polski jest prezydent Francji Emmanuel Macron, odparł: "Na pewno jest politykiem krzykliwym, który tym bardziej jest głośny, tym bardziej dziwnie się wypowiada na różne tematy - nie tylko temat Polski - im mniejsze ma poparcie".

Czarnecki przekonywał także, że największym problemem Polski w UE jest jej coraz większa konkurencyjność, innowacyjność i to, że jest liderem w regionie "nowej Unii". "To oznacza, że z Polską trzeba się coraz bardziej liczyć, ale to wywołuje też pewne reakcje, jak ktoś się liczy, to w niego się uderza" - ocenił. Zapewnił, że Polska "dalej będzie robić swoje i będzie coraz silniejsza".

Polska razem z Bułgarią, Rumunią, Mołdawią i Turcją

Przyjęta przez Radę Europy rezolucja dotyczy oprócz Polski także: Bułgarii, Mołdawii, Rumunii i Turcji. Dokumentwzywa państwa członkowskie Rady Europy do pełnego wdrożenia zasad państwa prawa. Przyjęty dokumentkieruje ogólne zalecenia do tych pięciu krajów. W przypadku Polski wskazuje na problemy z praworządnością dotyczące regulacji w systemie sądowniczym.

Rezolucja "wzywa polskie władze, aby powstrzymały się od wszelkich reform, które mogłyby zagrozić poszanowaniu zasad państwa prawa, a zwłaszcza funkcjonowaniu KRS i niezawisłości sądownictwa oraz prokuratorów. "Zachęcamy również polskie władze do korzystania z odpowiednich uregulowań Rady Europy, (...) do pełnej współpracy z jej organami oraz do wdrożenia zaleceń Komisji Weneckiej" - czytamy w dokumencie.

Autor: 
Anna Tustanowska/Z.B./foto: PAP/EPA
Źródło: 

pap/interia/plportal.pl

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama