Micheil Saakaszwili: Niemcy pomóżcie, bo Ukraina się rozpadnie

Reklama

wt., 02/13/2018 - 08:25 -- zzz

Micheil Saakaszwili zażądał wsparcia Unii Europejskiej, a zwłaszcza kanclerz Angeli Merkel w konflikcie z prezydentem Ukrainy. "Petro Poroszenko niszczy swój kraj" - powiedział były prezydent Gruzji niemieckiemu dziennikowi "Bild".

"On (Poroszenko) chce mnie usunąć, ponieważ piętnuję korupcję (...)Jeśli w końcu Unia Europejska i przede wszystkim kanclerz Angela Merkel nie podejmą jakiś działań, to Ukraina rozpadnie się" - stwierdził Saakaszwili.

Micheil Saakaszwili został w poniedziałek zatrzymany w Kijowie i odesłany do Polski, gdyż z tego kraju przybył na Ukrainę.

O zatrzymaniu Saakaszwilego, byłego prezydenta Gruzji, a dziś szefa opozycyjnej ukraińskiej partii RuchNowych Sił poinformowali jego najbliżsi współpracownicy. Jako pierwszy wiadomość o zatrzymaniu przekazał pochodzący z Gruzji były zastępca prokuratora generalnego Ukrainy Dawid Sakwarelidze. Pod wpisem umieścił krótki film, na którym widać wnętrzerestauracji i ludzi w mundurach polowych, rzucających na podłogę osoby cywilne.

Na stronie Saakaszwilego na Facebooku pojawił się następnie komunikat, w którym podano, że został on zatrzymany obok biura Ruchu Nowych Sił w Kijowie przez "nieznanych ludzi w kominiarkach", którzy wywieźli go w niewiadomym kierunku trzema busami marki Volkswagen. Później Straż Graniczna Ukrainy poinformowała, że Saakaszwili został odesłany do Polski, skąd wjechał na Ukrainę.

W poniedziałek 5 lutego sąd apelacyjny w Kijowie odrzucił wniosek o ochronę przed możliwą ekstradycją Saakaszwilego, jednak jego obrona zapowiedziała odwołanie. Prokurator generalny Jurij Łucenko mówił wtedy, że trwają procedury sądowe, które mają doprowadzić do wydalenia Saakaszwilego za granicę.

Ekstradycji polityka, który jest poważnie skonfliktowany z Poroszenką, domaga się Gruzja. Ukraiński szef państwa w 2015 roku nadał Saakaszwilemu ukraińskie obywatelstwo i mianował go gubernatorem obwodu odeskiego. Jednak w 2016 roku były prezydent Gruzji ustąpił z tego stanowiska, oskarżając Poroszenkę o popieranie klanów korupcyjnych. Latem 2017 roku Poroszenko pozbawił Saakaszwilego obywatelstwa Ukrainy. Mimo to były gruziński prezydent nielegalnie wrócił na Ukrainę we wrześniu 2017 roku. Przyjechał tu z Polski, nielegalnie przekraczając granicę Ukrainy. Na początku grudnia Saakaszwili został zatrzymany, jednak szybko wypuszczono go na wolność. Obecnie Saakaszwili wzywa do rozpisania na Ukrainie przedterminowych wyborów parlamentarnych i domaga się impeachmentu Poroszenki.

Na Ukrainie wobec Saakaszwilego toczy się postępowanie w sprawie przyjmowania pieniędzy od otoczenia obalonego w 2014 roku prezydenta Wiktora Janukowycza. Polityk miał otrzymać pół miliona dolarów na organizację protestów antyrządowych na Ukrainie.

Byłemu prezydentowi Gruzji Micheil Saakaszwili 30 maja 2015 roku prezydent Ukrainy Petro Poroszenko przyznał obywatelstwo i powołał go na stanowisko gubernatora regionu odeskiego.

Saakaszwili przystąpił z zapałem do pracy, ale po roku podał się do dymisji oświadczając, że nie zaprzestanie starań o wyciągnięcie Ukrainy z błota korupcji, "które osiadło na krwi żołnierzy, na ofiarach Majdanu, które sprzedało ideę ukraińskiej rewolucji i którego jedyną motywacją jest: wypełnić kieszenie, wzmocnić swój klan i ostatecznie ograbić Ukrainę". Urzędnicy, którzy mieli mi pomagać i którym zaufałem byli skorumpowani. Ci ludzie ukradli wszystkie pieniądze – powiedział wściekły gubernator.

"Nikt mnie jeszcze tak nie oszukał"

Następnie Saakaszwili odniósł się do samego Poroszenki. Jak podkreślił, podjął on decyzję o wspieraniu dwóch "bandyckich klanów". Przyznał, że jest także zszokowany postawą urzędników, którzy wykazując w oświadczeniach milionowe majątki, prosili o wsparcie finansowe. – Nie zamierzam tego dłużej, znosić, jestem tym już zmęczony i chcę powiedzieć: Nikt w życiu mnie jeszcze tak bardzo nie oszukał. I tak cynicznie – podkreślił Saakaszwili.

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

pap/pl

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama