GOTÓWKA TO OSTATNI BASTION WOLNOŚCI. BROŃMY OBROTU GOTÓWKOWEGO JAK NIEPODLEGŁOŚCI

Reklama

ndz., 06/03/2018 - 14:11 -- zzz

Mówi się, że tylko gotówka i złoto jest prawdziwym pieniądzem. Opinia ta przeciwstawia się bardzo szerokiemu trendowi, występującemu na zachodniej półkuli, zwłaszcza w państwach europejskich: Włochy i Grecja już dawno znacznie ograniczyły obrót gotówkowy, a w Szwecji społeczeństwo bezgotówkowe stało się niemal faktem. Niestety, w Polsce PIS ograniczył płatność gotówką, tajemnica bankowa przestała obowiązywać, a fiskus każdego dnia otrzymuje raporty o każdej transakcji dokonanej przez klienta banku.

Skwapliwie uczestniczą w tym trendzie prywatne instytucje bankowe, np. HSBC odmawiał wypłat gotówkowych swoim klientom w Londynie, jeśli nie mogli lub nie chcieli wyjaśnić, w jakim celu gotówka byłaby im potrzebna. Także we Francji władze założyły kolejne pęta obrotowi gotówkowemu. Płatności gotówką są realizowane tylko do kwoty 1.000 euro. Wjeżdżając do Unii Europejskiej, wolno będzie mieć przy sobie maksimum 10.000 euro w gotówce.

Ograniczenie wolności poprzez eliminację gotówki odbywa się pod pozorem najbardziej wyświechtanego argumentu, jaki tylko można sobie wyobrazić: terroryzm, oszustwa podatkowe i pranie brudnych pieniędzy.

Jest to, oczywiście, tyleż śmieszne, co absurdalne. Międzynarodowy terroryzm finansuje się poprzez równie międzynarodową i nieformalną sieć powiązań. Wielkie transfery gotówki nie są tu konieczne, a już bynajmniej nie są regułą. Podobnie rzecz się ma z oszustwami podatkowymi. Mroczne postacie szczelnie okryte trenczem, z neseserem pełnym gotówki, potajemnie przekradające się o północy przez granice i pozbawiające w ten sposób fiskusa jego udziałów, istnieją tylko w wyobraźni autorów trzeciorzędnych kryminałów i w świecie pojęć takichże speców od polityki finansowej.

Kto dziś chce uniknąć opodatkowania, zwłaszcza kiedy chodzi o sumy naprawdę ogromne, może to zrobić za pomocą legalnych instrumentów finansowych tyleż łatwo, co bezkarnie. Jeśli zainteresowanym podmiotem jest wielki międzynarodowy koncern, to wciąż zapewne wystarczy zadzwonić do rządu Luksemburga, aby szybko uwolnić się od trosk podatkowych. Jeżeli nie, to nastręczają się również Monako, Gibraltar, Wyspy Normandzkie czy nawet Irlandia, a gdyby wszystko zawiodło, to po drugiej stronie Wielkiej Wody wciąż jeszcze przecież istnieje Delaware.

Nie, prawdziwe powody walki klasy politycznej z obrotem gotówkowym tkwią, oczywiście, całkiem gdzie indziej. Przede wszystkim w rozpętanych przez nią samą żywiołach. W czasach ujemnego oprocentowania każdy z powodzeniem może swoje pieniądze schować pod materacem. W dodatku tam będą zapewne nawet bezpieczniejsze, jeśli wziąć pod uwagę ogrom złych kredytów w bilansach wielkich instytucji finansowych – w końcu oszczędności na kontach szybko można przejąć pod pozorem zaplanowanego bankructwa. Wówczas banki zwrócą swoim klientom zaledwie równowartość do 100 tys. euro. Jeśli jednak zbyt wielu ludzi zacznie tak myśleć i działać, to wielkie banki będą miały problem. W systemie bankowych rezerw cząstkowych można w ostateczności czerpać pieniądz bezgotówkowy prawie z niczego, ale sęk w tym, że tylko “prawie”. Niewielki fundusz prawdziwego kapitału jest jednak potrzebny. Jeśli zostanie zredukowany wskutek wycofania pieniędzy z kont klientów, to cały domek z kart – kredytów bez pokrycia i wątpliwego finansowania – szybko ulega rozchwianiu. Spadek ilości pieniędzy w obiegu jest i dla polityków, i dla bankierów scenariuszem najczarniejszym z czarnych.

Równie niemile widziane jest to, że w warunkach pełzającej utraty siły nabywczej pieniądza w połączeniu z ujemnymi odsetkami obywatele mogą przynajmniej częściowo uniknąć deprecjacji swych zasobów, trzymając je w gotówce lub anonimowo wymieniając na złoto lub inne przedmioty wartościowe.

Dodatkowym, nader przyjemnym – przynajmniej dla rządzących – efektem ubocznym jest idąca w parze z likwidacją gotówki pełna kontrola nad obywatelami. Każdy najmniejszy wydatek może być skontrolowany i w razie wątpliwości dać podstawę do postawienia zarzutów. I choć politycy, bankierzy i celebryci ekonomii sugerują coś wręcz przeciwnego, społeczeństwo bez gotówki nie jest bynajmniej wizją przyszłości, o którą warto zabiegać, lecz wyrazem całkowicie wyłączonej spod kontroli uzurpacji elity politycznej i finansowej. W systemie finansowym takim, jak nasz, gotówka i jej utrzymanie jest zasadniczym składnikiem wolności indywidualnej.

Nie można wykluczyć, że także w konkurencyjnym systemie pieniężnym, bez prawnych środków płatniczych i z przymusem ich akceptacji, wielu obywateli odwróciłoby się od (papierowej) gotówki. Ale wówczas każdy robiłby to dobrowolnie i w oparciu o własną, racjonalną kalkulację korzyści. W dodatku w każdej chwili miałby możliwość przemyślenia i ewentualnie zrewidowania swej decyzji. Na tym właśnie polega różnica między wolnością a totalitaryzmem.

Wobec groźby bankructwa systemu bankowego rząd Cypru w marcu 2013 r. na 12 dni zamknął banki i dostęp do depozytów ludności. Jednym z warunków uzyskania ratunkowych kredytów zagranicznych była częściowa konfiskata depozytów powyżej 100.000 euro.

Każde państwo w każdej chwili może dokonać masowej konfiskaty depozytów ludności. Pieniądze nie są bezpieczne w bankach. Państwo może również celowo upozorować wielką awarię serwerów, która spowoduje że elektroniczny zapis naszych środków finansowych po prostu zniknie. Co wtedy? Klient banku będzie musiał udowodnić, że miał pieniądze i wskazać źródło ich pochodzenia.

Skoro doszło na Cyprze do precedensu masowej konfiskaty środków finansowych, a Cypr należy do Unii Europejskiej, to wkrótce może nas czekać podobny scenariusz. To tylko kwestia czasu.

W Polsce jest już Centralny Rejestr Rachunków, a dostęp do naszych rachunków mają wszystkie organy RP. Jeżeli przechowujesz pieniądze w domu, to pieniądze bezspornie należą do ciebie, jednak kiedy wpłacisz pieniądze do banku, tracisz własność, a faktycznym ich posiadaczem staje się bank i w każdej chwili mogą być skonfiskowane przez organy państwowe. Gotówka zapewnia również anonimowość transakcji, tymczasem na podstawie ustawy o STIR, każda transakcja wykonana za pośrednictwem banku jest monitorowana i raportowana do fiskusa.

Awarie w bankach celowe czy zaplanowany poligon?

W oficjalnym komunikacie, wystosowanym post factum przez firmę Visa, czytamy:

"1 czerwca br. wystąpiły zakłócenia w działaniu systemu Visa, które dotknęły klientów w całej Europie. Naszym celem jest zapewnienie sprawnego funkcjonowania kart Visa 24 godziny na dobę, 365 dni w roku. Dzisiaj nie udało nam się zrealizować tego celu w pełni, za co przepraszamy naszych partnerów oraz – przede wszystkim – użytkowników kart Visa."

Co były przyczyną tak szeroko zakrojonej awarii, która uniemożliwiła dokonywanie płatność?

"Obecnie klienci mogą już korzystać ze swoich kart Visa, ponieważ działanie naszego systemu powróciło niemal do poziomu wyjściowego. Zakłócenia spowodowane zostały awarią sprzętu. Nie mamy podstaw, aby sądzić, że były one związane z nieuprawnionym dostępem do systemu ani działaniami prowadzonymi w złej wierze."

Zobaczcie, jak niewiele trzeba, aby odebrać ludzkości coś, co na co dzień uważamy za sprawnie działający pewnik. "Cyk" i nagle wszystkie "plastikowe pieniądze" w Waszym portfelu nie działają. Do najbliższego bankomatu macie kilka kilometrów, a w portfelu nie nosicie gotówki? Radźcie sobie sami. Taka awaria, w obliczu nakłaniania klientów banków do przechodzenia na system płatności elektronicznych, wygląda naprawdę kiepsko.

Przypominamy, że w niektórych krajach europejskich płatności gotówką powyżej określonej kwoty w ogóle nie są możliwe.

Wyobraźcie sobie teraz, że jakiś kraj lub grupa osób postanawia sparaliżować działanie innego kraju lub krajów, na przykład odcinając go od Internetu. Czy tego chcemy, czy nie, jest to bardzo proste. Znowu, "cyk" i ludzkość jest odcięta od sieci.

Tak poważna awaria systemu Visa powinna skłonić nas wszystkich do refleksji nad obecnym stanem nowych technologii, ich dalszym rozwojem i uzmysłowić wielu osobom jak bardzo jesteśmy na łasce banków.

Nie odchodźmy od gotówki. Nie ma wolności bez gotówki.

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

plportal.pl

video: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama