Światowe zasoby węgla kończą się

Reklama

pt., 11/02/2018 - 20:01 -- zzz

Koniec epoki węgla jest już nieunikniony, nie dlatego, że wydobyliśmy i spaliliśmy większość jego podziemnych pokładów, lecz dlatego, iż od 300 milionów lat nie powstają nowe jego złoża. Dlaczego tak się dzieje?

Większość naukowców jest zdania, że źródłem globalnego ocieplenia jest gwałtownie rosnący poziom dwutlenku węgla w atmosferze, który jest nadmiernie emitowany przez działalność ludzką. Z każdym rokiem bijemy kolejny rekord stężenia tego gazu w ziemskiej atmosferze. Jest go już tak dużo, jak nigdy wcześniej w ciągu ostatnich 3 milionów lat.

Aby spowolnić podnoszenie się średniej globalnej temperatury powietrza naukowcy zabiegają o niemal całkowite ograniczenie emisji dwutlenku węgla. Nie będzie to proste zadanie, ponieważ wiele krajów na świecie swoją energetykę opiera właśnie na węglu. Tak jest też w Polsce, gdzie aż 80 procent miksu energetycznego stanowi właśnie energia pozyskiwana z węgla.

Tymczasem jego pokładów ubywa i to nieuchronnie. Według najbardziej pesymistycznych scenariuszy węgla brunatnego wystarczy na 30 lat, a kamiennego na 40 lat. Jednak optymistyczne szacunki wskazują, że czarnego złota nie zabraknie u nas nawet przez kolejne 300 lat.

 

 

Węgiel. Fot. Max Pixel.

Bez względu na to, kiedy węgiel się skończy, kiedyś będziemy musieli go zastąpić, a to dlatego, że od 300 milionów lat nie powstają nowe jego złoża. Naukowcy próbowali rozwikłać zagadkę dość gwałtownego przerwania produkcji węgla w epoce karbonu.

Na łamach pisma "Science" stwierdzili, że wszystkiemu winne były... grzyby. Okazuje się, że trwająca 60 milionów lat era powstawania czarnego złota, dzięki któremu mamy dzisiaj prąd i ogrzewanie, a także problem z globalnym ociepleniem, skończyła się w momencie, gdy na Ziemi zaczęły się pojawiać grupy wyspecjalizowanych grzybów, przodków dzisiejszych grzybów białej zgnilizny drewna.

Węgiel. Fot. Max Pixel.

 

 

Węgiel powstawał z nagromadzenia szczątków roślin, pozbawionych dostępu tlenu i ulegających złożonym procesom. Sztywność i wytrzymałość drewnu nadawała lignina. Ten oporny polimer zaczął być rozkładany przez enzymy, które wykształcone zostały w grzybach podstawkowych.

Naukowcy są przekonani, że gdyby na Ziemi w tym czasie nie pojawiły się grzyby zdolne do trawienia ligniny, to złoża węgla powstawałyby nadal przez kolejne miliony lat, a to oznacza, że dzisiaj tego surowca energetycznego mielibyśmy znacznie więcej. Odkrycie badaczy zupełnie zmienia sposób myślenia o grzybach i ich roli w dalekiej przeszłości Ziemi.

Autor: 
zzz
Źródło: 

twojapogoda.pl

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama