II WOJNA ŚWIATOWA: 62 MLD ZŁ. TYLE WYNOSZĄ STRATY W DOBRACH KULTURY

Reklama

pt., 04/13/2018 - 16:03 -- zzz

Polskie straty w dobrach kultury i dziełach sztuki szacuje się na 62 mld zł - poinformowano podczas piątkowego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II Wojny Światowej. Zaznaczono, że kwota jest zaniżona.

  • 62 miliardy zł - na tyle oszacowano polskie starty wojenne w dobrach kultury i dziełach sztuki
  • O stratach i należnych odszkodowaniach dyskutowano w piątek podczas posiedzenia zespołu parlamentarnego
  • Według danych Ministerstwa Kultury, w wyniku działań II wojny światowej Polska utraciła ok. 516 tys. dzieł sztuki - podkreślił przewodniczący komisji Arkadiusz Mularczyk

Działania okupanta na ziemiach polskich niszczyły kulturę w trzech wymiarach: wymazywały przeszłość (poprzez niszczenie zabytków), teraźniejszość (za pomocą zamykania instytucji kultury) i przyszłość (eliminacja inteligencji i kadr w czasie wojny). Blokowała rozwój polskiej kultury przez wiele lat po jej zakończeniu. Polskie straty w dobrach kultury i dziełach sztuki oszacowano na 5,4 mld przedwojennych złotych, co dziś dałoby 62 mld. Zaznaczono, że kwota jest zaniżona.

W architekturze poniesiono starty substancji zabytkowej ok. 43 proc. stanu przedwojennego; najbardziej ucierpiała Warszawa, która straciła niemal 90 proc. dawnej zabudowy. Straty w muzeach oszacowano na 456 mln przedwojennych złotych. W szacunkach nie uwzględniono jednak start poniesionych przez prywatne kolekcje.

Zaniżona kwota strat w teatrach wynosi 92 mln zł.; odnosi się głównie do strat w infrastrukturze, budynkach i wyposażeniu. Straty w muzyce, literaturze i plastyce szacuje się na 164 mln przedwojennych złotych. Wśród strat w przedmiotach kultu religijnego wymieniono wyposażenie kościołów, synagog, wywożenie dzwonów kościelnych do niemieckich parafii, archiwa i drogocenne księgi.

Jak podkreślono, problematykę restytucji trzeba widzieć w szerokim kontekście walki III Rzeszy z narodem polskim. Walka z polską kulturą miała doprowadzić do osłabienia poczucia tożsamości narodowej; eliminowano inteligencję, odcinając masy od dostępnych form życia kulturalnego.

- Ogarnęli wszystkie dziedziny życia kulturalnego i społecznego; dziedzinę kultu religijnego, naukę, szkolnictwo wszystkich poziomów; literaturę, prasę, muzykę, teatr, sztuki plastyczne, budynki, muzealnictwo, konserwację pomników, architekturę, radio, film i sport - wyliczał przewodniczący zespołu parlamentarnego poseł Arkadiusz Mularczyk (PiS). - We wszystkich tych dziedzinach wprowadzili systematyczną akcję niszczycielską. (...) Wiązało się to z wielkim planem przygotowania przestrzeni życiowej dla narodu niemieckiego, narodu panów.

Podkreślił, że straty kultury polskiej wykraczały poza wywożenie dóbr materialnych za granice kraje. Zaliczały się do nich także burzenie budynków w polskich miastach, palenie bibliotek i archiwów czy tłuczenie polskich płyt gramofonowych i wyrobów ceramicznych. Rejestracja polskich strat została rozpoczęta już we wrześniu 1939 r. i kontynuowana była przez całą okupację.

Na podstawie tej ewidencji Karol Estreicher przygotował pierwszy wykaz polskich start dóbr kultury z okresu wojny, wydany w 1944 r. jako "Straty kultury polskiej. Katalog strat kultury polskiej pod okupacją niemiecką 1939-1944". W sprawozdaniu wskazano na ubytek szeregu obrazów, wartościowych rzeźb, rękopisów, starodruków, map, grafik oraz wielu tysięcy bibliotek szkolnych, oświatowych, naukowych, wreszcie zniszczenie 25 muzeów, 35 teatrów, 665 kin czy 123 domów ludowych.

- Niemożliwe jest dziś dokładne i precyzyjne wyliczenie strat powstałych na skutek nieodwracalnego zniszczenia zbiorów muzealnych, archiwalnych, bibliotecznych. Same straty zbiorów bibliotecznych oszacowano na ok. 66 proc. Według danych Ministerstwa Kultury, w wyniku działań II wojny światowej Polska utraciła ok. 516 tys. dzieł sztuki - podkreślił Mularczyk.

Zdaniem przedstawicieli Najwyższej Izby Kontroli, ministrowie powinni wypracować metodę wymiany informacji i współpracy z instytucjami zaangażowanymi w odzyskiwanie dzieł sztuki. NIK wnioskuje o opracowanie strategii współpracy z zagranicznymi podmiotami oraz spójną metodę działań. Podkreślono jednocześnie, że poprawie uległa sytuacja w ministerstwie dzięki zwiększeniu środków, przeznaczanych na działania, a także poszerzeniu kadr.

Ministerstwo Kultury podczas piątkowego posiedzenia reprezentowali Agnieszka Dzierżanowska i Jakub Deka z Fundacji Polsko-Niemieckiej "Pojednanie". - Polska straciła blisko 70 proc. materialnego dziedzictwa kulturowego. Wynika to nie tylko ze zniszczeń, ale także zaniedbań rządu sprzed 1939 r., ponieważ do końca sierpnia 1939 r. rząd zwlekał z ostrzeżeniem obywateli i podjęciem przygotowań do konfliktu zbrojnego, ukryciem dóbr kultury - oceniła Dzierżanowska.

- Po wkroczeniu Armii Czerwonej w 1945 r. rozpoczęto kolejną akcję wywożenia tego, co jeszcze pozostało. Powstały specjalne jednostki administracji radzieckiej. (...) Po wojnie przytaczano liczbę 516 tys. utraconych dzieł sztuki, ale uwzględniała ona jedynie najważniejsze kolekcje z terenów II RP. Przyczyną braku możliwości dokładnego oszacowania start państwa polskiego był brak odpowiednich źródeł; te zniszczyli Niemcy - zauważyła.

Jak dodała, dopiero przemiany przełomu lat 80. i 90. stworzyły możliwość wznowienia prac nad restytucją utraconych dóbr kultury: odtajniono archiwa, co pozwoliło na uzyskanie nowych danych o losie drogocennych obiektów, ale także wskazanie ich aktualnego miejsca przechowywania i podjęcie starań o ich odzyskanie. W niemal wszystkich krajach europejskich powstały ośrodki, skupione na odzyskiwaniu zaginionych dzieł. Od 1991 r. polskimi stratami wojennymi zajęło się Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

- Poszukiwania Ministerstwa Kultury trafiają na trudności. Brak materiałów źródłowych, różnice w opisach, zdjęciach, tytułach, braki informacji pozwalającej na jednoznaczną identyfikację obiektu. Ministerstwo nie ustaje w swoich działaniach. Prace mają na celu odzyskanie dóbr, ale także pozyskanie nowych źródeł informacji, uzupełnienie istniejącej dokumentacji - zauważyła Dzierżanowska. - Znaczna część dokumentacji uległa rozproszeniu, zniszczeniu; ta wiedza została bezpowrotnie utracona. Musimy zdać sobie sprawę, że nigdy nie odzyskamy wszystkich utraconych dóbr.

Ministerstwo podejmuje także działania, mające na celu popularyzację idei poszukiwawczej, idei restytucji. Wydaje katalogi strat wojennych, które wysyłane są do muzeów, placówek dyplomatycznych i placówek rządowych i pozarządowych, zajmujących się tymi badaniami. Tworzone są projekty multimedialne i aplikacje.

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

PAP/ONET/PLPORTAL.PL

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama