Jarosław Kaczyński dla "Do Rzeczy": Polska nie będzie płaciła podatku od niemieckich zbrodni

Reklama

pon., 02/12/2018 - 01:00 -- zzz

Nie pozwolimy na to, by Polska płaciła podatek od zbrodni niemieckiej. Na to zgody nie będzie - mówi Jarosław Kaczyński w najnowszym numerze "Do Rzeczy". Lider Prawa i Sprawiedliwości w rozmowie z tygodnikiem komentuje m.in. spór wokół noweli ustawy o IPN i polską politykę historyczną.

  • W wywiadzie dla "Do Rzeczy" Kaczyński szeroko odnosi się do prac nad nowelizacją ustawy o IPN oraz powstałych wokół niej sporów
  • "Przez lata nie robiliśmy tego, co należało, czyli nie odwoływaliśmy się do złego sumienia zachodnich sojuszników" - mówi prezes PiS
  • Lider PiS sądzi, że ostatecznie ze sporu ws. noweli o IPN "może wyjść coś dobrego"

Kaczyński, pytany jest o twierdzenia, że "w tle całego sporu z Izraelem jest kwestia szykowanej ustawy reprywatyzacyjnej". - Środowiska żydowskie bardzo się obrażają, kiedy te dwie sprawy się łączy, zarzucają nawet antysemityzm, a ja antysemitą nie jestem, wręcz przeciwnie: jestem jego zdecydowanym przeciwnikiem. Prace nad ustawą trwają, może przybiorą inny charakter, będziemy bogatsi o to doświadczenie, ale nie pozwolimy na to, by Polska płaciła podatek od zbrodni niemieckich. Na to zgody nie będzie - odpowiada.

Prezes PiS tłumaczy także, dlaczego nie potrafimy zbudować opowieści o polskiej historii, którą "moglibyśmy sprzedać światu". - Przez lata nie robiliśmy tego, co należało, czyli nie odwoływaliśmy się do złego sumienia zachodnich sojuszników. Pamiętam, jak w 1991 r. wicekanclerz i minister spraw zagranicznych Austrii, jeden z nielicznych wtedy na Zachodzie życzliwych nam polityków, radził mi, byśmy wykorzystywali to, że zachodnie kraje mają wobec nas nieczyste sumienie. Mówił, że to potężna broń w polityce. Tymczasem u nas zaczęto wzbudzać wyrzuty sumienia, ale u Polaków - mówi Jarosław Kaczyński.

Jarosław Kaczyński uważa, że dla nowej ustawy o IPN warto było "narażać na szwank relacje z Izraelem i USA". - Do tej pory nie mieliśmy żadnej polityki historycznej w zakresie ochrony dobrego imienia Polski i prawdy historycznej. Trzeba było od czegoś zacząć - komentuje.

Lider PiS sądzi, że ostatecznie ze sporu ws. noweli o IPN "może wyjść coś dobrego". - Przekaz, że to nie były polskie obozy, tylko niemieckie, był dosyć intensywnie upowszechniany (...). Cała poważna prasa odnotowała, że nie było "polskich obozów". Coś się zatem ruszyło - tłumaczy.

Polska polityka historyczna

- Jeśli chodzi o mordy dokonywane przez Polaków na Żydów, nie przeczymy, że one miały miejsce, ale w przeciwieństwie do strony izraelskiej twierdzimy, że nie miały charakteru systemowego - podkreśla prezes PiS, który nie kryje zaskoczenia reakcją Izraela na nowelizację ustawy o IPN. - Były rozmowy w MSZ z ambasadą, który toczyły się przynajmniej od połowy listopada, i nikt słowa na ten temat nie powiedział - mówi Kaczyński. - Cała dyskusja wokół tej ustawy i wszystkie kontrowersje, które do nas docierały, dotyczyły wyłącznie sprawy ukraińskiej - dodaje.

Według Jarosława Kaczyńskiego, "nasze relacje z Izraelem nigdy nie były łatwe", zaznacza jednak, że "jeśli chcemy wypłynąć na szerokie wody w polityce międzynarodowej i zacząć być podmiotem, a nie przedmiotem", to stosunki te muszą być dobre.

W rozmowie z tygodnikiem polityk wyraził zadowolenie z dobrych dla jego partii sondaży, zaznaczył jednak, że mogę być one demoralizujące. Zapowiedział, że "jeśli jakiś grom z jasnego nieba nie spadnie", to w przyszłych wyborach kandydatem PiS na premiera będzie Mateusz Morawiecki.

Autor: 
Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta
Źródło: 

Dorzeczy/onet/plportal.pl

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama