WSA dyscyplinuje nieuczciwą skarbówkę. Odmowa wydania opinii przez KAS musi być konkretna

Reklama

Fiskus potrzebuje twardych dowodów na to, że uniknięcie opodatkowania jest głównym celem działań podatnika. Odmowa wydania opinii przez KAS musi być konkretna.

To sedno drugiego wyroku warszawskiego WSA w sprawie odmowy wydania opinii zabezpieczającej (z 8 czerwca 2018 r., sygn. akt III SA/Wa 2354/17). Sąd nie podzielił argumentacji szefa KAS przedstawionej w odmowie i kazał mu jeszcze raz przeanalizować wniosek o wydanie zabezpieczenia.

Sprawa jest o tyle istotna, że opiniować szef KAS może od 15 lipca 2016 r., czyli od momentu wejścia w życie przepisówdotyczących klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania (art. 119a-119zf ordynacji podatkowej). Sama klauzula pozwala kwestionować sztuczne transakcje, a więc takie, których głównym celem jest korzyść podatkowa (jej minimalna wartość to 100 tys. zł). Jednocześnie podatnicy zyskali możliwość zabezpieczenia się przed stosowaniem klauzuli. Temu właśnie służy opinia zabezpieczająca.

Problem w tym, że na razie szef KAS nie wydał ich zbyt wiele, zamiast tego wydaje liczne odmowy zabezpieczenia, w których wskazuje alternatywne modele działań do tych, które proponują podatnicy. Niestety propozycje szefa KAS nie są wiążące dla organów podatkowych w przypadku wszczęcia kontroli. Przez co podatnik otrzymujący takie pismo znajduje się w punkcie wyjścia, z tym że jego portfel jest szczuplejszy o 20 tys. zł.

W takiej sytuacji znalazła się spółka ze Szczecina, która zapłaciła fiskusowi 20 tys. zł tytułem wydania opinii zabezpieczającej. Zamiast opinii dostała odmowę jej wydania (nr SP3.8011.4.2016), bo szef KAS uznał, że planowane przez nią działaniazmierzają do uniknięcia opodatkowania. Jednak 20 tys. zł zatrzymał.

Według spółki odmowa była niesłuszna, bo restrukturyzacja była standardowa i miała uzasadnienie biznesowe. Plan był taki, że spółka z o.o. przekształci się w komandytową. Wcześniej dojść miało jednak do podziału przez wydzielenie. Wówczas ze spółki z o.o. wyodrębnione miały zostać dwa podmioty, w tym spółka N. Do tej ostatniej aportem zostały wniesione kapitały: zakładowy i zapasowy. Pochodziły one z zysków wypracowanych w latach 1991-2015. Spółka N nie przejęła natomiast żadnych zobowiązań, trafiły one do drugiej z wydzielonych spółek.

Szef KAS zwrócił uwagę, że dzięki takiemu rozwiązaniu nie doszłoby do opodatkowania zysków niepodzielonych i na tej podstawie odmówił wydania zabezpieczenia.

Argumenty fiskusa nie przekonały jednak warszawskiego WSA. Sąd stwierdził, że samo powstanie korzyści podatkowej nie może powodować odmowy wydania zabezpieczenia. - Szef KAS musi dowieść, że w porównaniu z korzyścią cele gospodarcze są mało istotne - stwierdził sędzia Radosław Teresiak. Stąd też, zdaniem sądu, szef KAS powinien był poświęcić im więcej uwagi. Dokładniej powinien zająć się samą korzyścią podatkową - wskazać, gdzie zostaje ona osiągnięta i w jakiej jest wysokości.

Sędzia Teresiak zauważył też, że szef KAS sam sobie zaprzecza. Z jednej strony kwestionuje słuszność podziału przez wydzielenie, a z drugiej sam go proponuje i podobnie jak podatnik wydziela składniki majątkowe, tyle że inne, i nie tłumaczy, dlaczego uważa, że postępowanie podatnika było nieprawidłowe. Wyrok jest nieprawomocny.

Wyrok stawia tamę samowolce szefa KAS

Marek Kwietko-Bębnowski, doradca podatkowy: - Wyrok jest w moim przekonaniu prawidłowy i może przyczynić się do lepszego zrozumienia, jakie są podstawy do odmowy wydania opiniizabezpieczającej, a nawet więcej - czym w istocie jest klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania. Największym problemem przy wykładni przepisów działu IIIa Ordynacji podatkowej jest używanie przez ustawodawcę pojęć nieostrych, niedookreślonych (podmiot działający rozsądnie, nieuzasadnione dzielenie operacji, brak uzasadnienia ekonomicznego etc.). Niepewność potęguje to, że przy wydawaniu opinii zabezpieczających, zgodnie z art. 119zf, organ nie stosuje tak ważnych zasad jak zasada budzenia zaufania do organów podatkowych (art. 121 par. 1) oraz zasada przekonywania (art. 124). Efektem tego może być pobieżna ocena wniosku podatnika i bezrefleksyjnie podejmowana odmowa wydania opinii zabezpieczającej. Jak się wydaje, wyrok stawia tamę takiemu sposobowi działania szefa KAS i dlatego zasługuje na pełną aprobatę.

Autor: 
Patrycja Dudek
Źródło: 

Dziennik Gazeta Prawna

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama