Polska kupi najdroższą elektrownię atomową na świecie?

Reklama

śr., 05/16/2018 - 16:02 -- zzz

- Nasze założenie jest takie, że koszt budowy pierwszego bloku w przeliczeniu na jeden megawat to będzie około 15 mln zł, czyli około 15 mld zł za 1000 MW. Oczywiście to zależy od wielu czynników, ale tak mniej więcej się w sektorze ustaliło. Zgodnie np. z brytyjskimi standardami następny blok to koszt niższy o 20 proc., a każdy kolejny w tej samej lokalizacji to kolejne 20 proc. mniej. Oznacza to, że nasza pierwsza elektrownia, w zależności od tego, czy będzie miała 3000 czy 4500 MW, to będzie kosztw granicach 40-70 mld zł - powiedział dziennikarzom dyrektor Sobolewski w kuluarach Europejskiego Kongresu Ekonomicznego w Katowicach.

 

 

- Rozpiętość cen na rynku w tej chwili jest bardzo duża. Ceny te dla mnie czasami wydają się niestety wyssane z palca i mają za zadanie zniechęcić nas do tego projektu - dodał.

 

Sobolewski zakłada, że pierwszy blok zostanie zbudowany ze środków polskich, natomiast na kolejnych etapach do inwestycji mogą zostać włączeni inwestorzy zagraniczni.

- Inwestycję zamierzamy zacząć z własnych środków, bo w naszej ocenie jest to najskuteczniejsza metoda. Gdy zbudujemy pierwszy blok z naszych środków, to do drugiego będziemy mieli już dużą kolejkę chętnych. Pierwsza elektrownia jądrowa to będzie kilka bloków, poza tym może potrzebujemy kilka elektrowni i wtedy będziemy chcieli, żeby inni w tym partycypowali. Jeśli to będzie korzystniejsze ekonomicznie z punktu widzenia państwa, to dlaczego nie - powiedział dyrektor Departamentu EnergiiJądrowej w ministerstwie energii.

 

 

 

Dyrektor Sobolewski zakłada, że środki własne konieczne do wybudowania elektrowni jądrowej nie będą pochodziły z budżetu państwa, ale np. z kredytów bankowych zaciągniętych przez spółki.

- Zakładamy, że przy budowie elektrowni jądrowej będzie zwykła spłata kredytów w przeciągu jakiegoś okresu. Sektor bankowy lubi terminy do 20 lat, dlatego spłaca się to w tym czasie, chyba że można pomyśleć o zrolowaniu emisji i wtedy dochodzą jeszcze koszty kapitałowe - powiedział.

Sobolewski poinformował, że jeśli wszystko pójdzie dobrze, to ostateczny wybór lokalizacji elektrowni jądrowej w wariancie optymistycznym może nastąpić pod koniec 2019 roku, a w wariancie pesymistycznym na początku 2020 roku. Obecnie ministerstwo energii rozważa jedną z dwóch lokalizacji: Żarnowiec oraz Lubiatowo-Kopalino.

Dyrektor Departamentu Energii Jądrowej w ME poinformował także, że w ciągu dwóch miesięcy pod obrady Rady Ministrów trafi aktualizacja programu rozwoju polskiej energetyki jądrowej.

- To będzie pewien ogólny model, natomiast szczegóły zapewne będą jeszcze długo dyskutowane i wyjaśniane - zaznaczył.

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

pap/interia

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama