PIS PODKŁADA KOLEJNĄ BOMBĘ POD PRZEDSIĘBIORCÓW

Reklama

śr., 05/23/2018 - 19:14 -- zzz

Nawet wielkie spółki skarbu państwa — KGHM, PGNiG i PGE — obawiają się, że stracą ochronę przed fiskusem, gdy resort finansów „zrobi porządek” z interpretacjami

 

 

Niewinny z pozoru projekt zmian w ordynacji podatkowej, autorstwa Ministerstwa Finansów (MF), może okazać się bombą podłożoną pod działalność gospodarczą w Polsce. Takie obawy mają nie tylko organizacje zrzeszające prywatnych przedsiębiorców — krytyczne głosy płyną nawet z rządu, Projekt skrytykowały m.in. kancelaria premiera, Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT) i Rządowe Centrum Legislacji (RCL). Poważne obawy zgłosiły też wielkie spółki skarbu państwa. W opiniach przewijają się takie zarzuty, jak działanie prawa wstecz, odbieranie firmom ochrony przed fiskusem i praw nabytych oraz łamanie zawartej w Konstytucji biznesu zasady pewności prawa.

 

Wszyscy powiązani

MF planuje przeprowadzanie weryfikacji wydanych przedsiębiorcom „powiązanym” (w rozumieniu prawa podatkowego) interpretacji podatkowych, bo uważa, że służą one optymalizacji podatkowej. Zgodnie z projektem, podmioty będą musiały składać grupowe wnioski o interpretacje. Dotyczyć to będzie m.in. firm powiązanych kapitałowo, personalnie lub rodzinnie.

„Definicja podmiotów powiązanych jest bardzo szeroka i obejmuje w zasadzie wszystkie podmioty będące stronami transakcji. W konsekwencji niemal każda czynność z udziałem przynajmniej dwóch podmiotów wymagać będzie złożenia grupowego wniosku o interpretację” — zauważają władze Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG).

MF chce też, żeby firmy uzupełniały złożone niegdyś wnioski o interpretacje, podając wiele informacji o zmianach, które zaszły przez lata. Jeśli nie uzupełnią danych, interpretacja automatycznie wygaśnie. Skarbówka będzie mogła też, wedle uznania, zmieniać wydane wcześniej interpretacje. Eksperci z organizacji biznesowych alarmują, że takie regulacje odbiorą firmom ochronę przed fiskusem.

 

 

 

Wszystko od nowa

Krytyczne opinie płyną też z rządu. O projekcie MF krytycznie wypowiedziała się kancelaria premiera.

„Konstrukcja weryfikacji albo wygaśnięcia z mocy prawa wszystkich interpretacji indywidualnych wydanych przed dniem wejścia w życie ustawy zmieniającej, wprowadzi stan niepewności co do prawidłowości dokonanych transakcji lub innych czynności. Ewentualne uchylenie, zmiana albo wygaśnięcie interpretacji wydanych przed dniem wejścia w życie ustawy zmieniającej może mieć negatywny wpływ na prowadzoną przez te podmioty działalność i osiągane wyniki” — napisał Paweł Szrot, zastępca szefa kancelarii premiera.

Sugeruje resortowi finansów ponowną analizę projektu, szczególnie w kontekście „obowiązującej zasady ochrony interesów w toku”. Negatywnie pomysł MF ocenia też Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Wiceminister Mariusz Haładyj apeluje do MF o odstąpienie od wprowadzenia kontrowersyjnych regulacji.

„Naruszają one najistotniejszy cel instytucji interpretacji indywidualnych, czyli potrzebę zapewnienia podatnikowi ochrony w sytuacji niepewności prawnej. Taki sposób działania wydaje się też stać w sprzeczności z zasadą ochrony zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa. Skutkuje bowiem wygaszeniem en bloc wszystkich interpretacji podatkowych należących do określonej kategorii, bez względu na ich treść i bez możliwości odwołania. Proponowane regulacje zdają się też naruszać zasadę ochrony praw nabytych oraz niedziałania prawa wstecz” — czytamy w opinii Mariusza Haładyja.

Zdaniem wiceministra, takie przepisy zmuszą firmy do „rewizji przyjętej strategii działalności gospodarczej”. Zagrożenie płynące z projektu dosadnie ujmuje Rober Brochocki, wiceprezes Rządowego Centrum Legislacji.

„Zasada trwałości decyzji administracyjnych i innych rozstrzygnięć organów państwowych, z których wynikają określone uprawnienia, stanowi jedną z zasad demokratycznego państwa prawnego”.

Wbrew wszystkim zasadom

Rafał Pawełczak, prezes KGHM, oraz dwóch wiceprezesów spółki, Ryszard Jaśkowski i Stefan Świątkowski, zaznaczają w swoim stanowisku, że uzupełnienie wniosków o interpretacje nie zagwarantuje firmom uzyskania opinii zgodnej z uzyskaną pierwotnie.

„W ocenie spółki, takie podejście może łamać zasadę bezpieczeństwa prawnego i pewności prawa oraz zasadę ochrony praw nabytych” — twierdzi zarząd miedziowego giganta.

Podkreśla, że interpretacja podatkowa ma pełnić funkcję ochronną, „tymczasem projektowane regulacje przewidują działanie prawa wstecz, a w konsekwencji skutkować będą naruszeniem tych zasad”.

 

 

Składanie przez firmy dodatkowych informacji w celu weryfikacji interpretacji krytykuje także Polska Grupa Energetyczna. „Na podatników zostaje nałożony dodatkowy, istotny i czasochłonny obowiązek, który nie znajduje uzasadnienia i podważa zaufanie do organów państwa. Zaproponowany przepis prowadzi do naruszenia konstytucyjnej zasady lex retro non agit [prawo nie działa wstecz — red.] oraz zasady ochrony praw nabytych” — czytamy w opinii PGE. Spółka potwierdza, że może dojść do odebrania podatnikom ochrony płynącej z interpretacji podatkowych. Zarząd PGNiG postuluje utrzymanie w mocy interpretacji wydanych przed wejściem w życie projektowanych regulacji. Jego zdaniem, wprowadzenie planowanych przepisów doprowadzi do „ograniczenia stabilności środowiska prawnego dla prowadzenia działalności gospodarczej oraz wprowadzenia nadmiernych obciążeń administracyjnych”. Projekt jest we wstępnej fazie uzgodnień i konsultacji. MF chce, aby nowe przepisy weszły w życie dwa tygodnie po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw.

Autor: 
JAROSŁAW KRÓLAK
Źródło: 

pb.pl

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama