PIS: NIE MA PIENIĘDZY W BUDŻECIE? ZABRAĆ JE FRAJEROM PRZEDSIĘBIORCOM

Reklama

pon., 08/20/2018 - 20:49 -- zzz

Jedynym pomysłem PIS-u na łatanie dziury budżetowej spowodowanej realizowaniem obietnic wyborczych, jest podwyższanie podatków i wprowadzenie reżimu fiskalnego. To właśnie za rządów PIS-u wprowadzono 25 lat pozbawienia wolności za uchybienia podatkowe, a prokuratorzy otrzymali wytyczne od Zbigniewa Ziobry, aby stosować górne granice kar łącznie z konfiskatą mienia w całości. Takiego reżimu nie stosowali nawet komuniści za PRL-u.

 

Naciski Rządu na Krajową Administrację spowodowały, że 50% postępowań podatkowych wydawanych jest z rażącym naruszeniem prawa. Oznacza to, że organ powołany ustawą łamie prawo i z tego procederu państwo uczyniło sobie stałe źródło dochodu. Obecnie w rzekomo demokratycznej Polsce mamy do czynienia z "mafią skarbową", która prowadzi w ten sposób postępowania podatkowe, aby w rezultacie wydrukować dług na podatnika. Krajowa Administracja Skarbowa, zamiast sumiennie wykonywać swoje obowiązki w ramach granic prawa, stała się zbrojnym ramieniem Rządu, realizując reżimową politykę w stosunku do przedsiębiorców.

PIS stworzył atmosferę, że przedsiębiorca ma się bać i płacić coraz wyższe podatki pod rygorem konfiskaty mienia w całości i długoletniego więzienia. Według PIS-u to nie przedsiębiorca ma być dumą Polaków na wzór Hipolita Cegielskiego, który dzięki swojej pracowitości od zera w zaborze pruskim zbudował wielką fabrykę, a zmanipulowany bezrobotny leń z czteropakiem piwa przed telewizorem, gotowy zawsze głosować na PIS za to tylko, by w nagrodę w lodówce było zawsze nowe piwo.

Dziś piętnowani są ludzie, którym chciało się wstawać rano i pracować do późnej nocy, a nagradzani lenie, którzy spędzali czas przed telewizorem z czteropakiem piwa. Brak szacunku i arogancja obecnej władzy w stosunku do przedsiębiorców, można tylko porównać z czasami PRL-u, gdzie ludzie przedsiębiorczy byli pogardliwie nazywani „prywaciarzami”. Nad wszystkim czuwała SB i Milicja. Wlepiali mandaty, kolegia, grzywny i domiary. Takie przystrzyżenie barana, aby „prywaciarz” oddał to, co zarobił, rzekomo wyzyskując klasę robotniczą.


 

 

Resort finansów potrzebuje więcej pieniędzy, więc pracuje nad nowelizacją ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej. Krótko mówiąc, należy jeszcze bardziej dokręcić śrubę podatnikom.

Co budzi niepokój? Jan Furtas, ekspert podatkowy BCC, ostrzega, że fiskus będzie miał więcej swobody w uruchamianiu i prowadzeniu kontroli celno-skarbowych w firmach. Wystarczy, że byle urzędnik pojawi się na terenie przedsiębiorstwa i okaże legitymacje komukolwiek z pracowników.

Przedstawiciel organu będzie musiał dostarczyć upoważnienie do przeprowadzenia kontroli „bez zbędnej zwłoki”. Co to znaczy? Resortowy dokument niestety nie precyzuje tego. Niewykluczone, że u osoby kontrolującej narodzi się pokusa, aby nie informować firmy o prowadzonej czynności, a następnie by doręczyć wymagane dokumenty dopiero po zakończonej kontroli.

To nie koniec groźnych zmian. Jan Furtas z BCC wskazuje też ograniczenie prawa podatników do korekty deklaracji podatkowych. Dzisiaj przedsiębiorca ma dwa tygodnie na to, aby skorygować swoją deklarację i – jeśli zachodzi taka potrzeba – dopłacić podatek. Co więcej, możliwa jest także korekta już skorygowanej deklaracji. Resort finansów chce usunąć z prawa tę drugą możliwość.

BCC uważa, że zmiana jest niezgodna z Konstytucją i pogorszy sytuację gospodarczą firm. Dlaczego? Firmy utracą możliwość tzw. „odwracania dokonanej korekty”, które było szczególnie przydatne w sytuacjach sporów z ustaleniami kontroli.

BCC wymienia jednak kilka pozytywnych propozycji. Chodzi m.in. o wymianę informacji między urzędnikami o złożeniu korekty, umożliwienie przeprowadzania kontroli celno-skarbowych na drogach, wyeliminowanie możliwości rejestrowania VAT tych firm, wobec których orzeczono zakaz prowadzenia działalności gospodarczej.

Przypomnijmy zakazy, nakazy wprowadzone przez Rząd:

- zakaz handlu w niedzielę
- zakaz handlu alkoholem po 22 – ograniczona prohibicja
- planowana likwidacja akcji na okaziciela
- zakaz gier o charakterze hazardowym
- instytucja sygnalisty. Kapuś będzie chroniony przez prokuratora z obawy o oczywiste szykany i zemstę kolegów
- nakaz donoszenia na siebie i innych – założenia nowej ordynacji podatkowej
- brak tajemnicy bankowej – każdy organ ma prawo zablokować rachunek na podstawie zwykłego podejrzenia
- inwigilacja rachunków poprzez system STIR
CRF – Centralny Rejestr Faktur – zakłada obowiązek wprowadzania faktur do systemu co 3 dni
- pozbawienie wolności za przestępstwo podatkowe do 25 lat
- ograniczenia wolności i wysokie grzywny za samo niezłożenie bilansu w spółce kapitałowej
- grzywny i kary za każdy błąd i uchybienie wobec skarbówki
- przeszukania, rewizje, konfiskaty bez nakazu sądu lub prokuratora – wystarczy podejrzenie
- odwołania podatnika od decyzji administracyjnej do tej samej instancji – czyli do kolegi po drugiej stronie biurka
- powszechne podsłuchy, powszechne fikcyjne postępowania na użytek zniszczenia podatnika
- monopolizacja poprzez likwidację przez rząd branży paliwowej, alkoholowej, tytoniowej oraz próba likwidacji branży futerkowej na zlecenie zagranicznej konkurencji.
- wspieranie wielkopowierzchniowych zagranicznych marketów kosztem polskich handlowców
- dotacje i granty dla zagranicznego kapitału
- prowadzenie postępowań i stosowanie konfiskaty wyłącznie wobec polskich przedsiębiorców, ale nigdy wobec korporacji zachodnich.
- przesłuchania skarbówki na samą okoliczność założenia działalności gospodarczej
- ujawnianie afer wyłącznie na potrzeby polityczne – Amber Gold,
- ukrywanie i zamiatanie pod dywan rzeczywistych wielkich afer: SKOK, PZU, KGHM, PKN ORLEN oraz największej w historii grabieży z udziałem banków poprzez udzielnie kredytów hipotecznych w walutach zachodnich. Zagrabiony majątek Polaków przez banki ocenia się na kilkadziesiąt miliardów EURO. Afera Amber Gold to zaledwie 700 milionów złotych, z czego zdecydowana większość została wydana na działalność operacyjną. Afera PZU - 5 miliardów PLN, tylko ostatnia afera KGHM 5 miliardów PLN, a było ich wiele.

- obecnie PIS pracuje nad ustawą, która kompletnie rozbroi Polaków. Ustawa przewiduje nawet konfisakty broni bez odszkodowania.

 

Przypomnijmy: jesteśmy jednym z najbardziej rozbrojonych narodów w Europie, ustępując Niemcom, Czechom, Francuzom. Na sto osób w Polsce przypada 2,5 sztuki broni, w Czechach – 12,5 sztuki, w Niemczech i Francji – 19,6. O Stanach Zjednoczonych nie ma co wspominać, bo to całkowicie inny system, którego nie sposób odnosić do europejskich warunków.

Znalezione obrazy dla zapytania dostęp do broni w polsce

 

 

 

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

plportal.pl

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama