NOWE BOLSZEWICKIE PRZEPISY UDERZĄ W PRZEDSIĘBIORCÓW. KAS MA NIEOGRANICZONĄ WŁADZĘ, ALE CHCE WIĘCEJ

Reklama

czw., 12/06/2018 - 11:21 -- zzz

Na podpis prezydenta czeka nowelizacja ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej. Zmiany zakładają m.in. możliwość kontroli firmy w czasie nieobecności przedsiębiorcy na podstawie legitymacji, a także udostępnienie danych dotyczących rachunku bankowego, jeśli fiskus będzie miał podejrzenia o prowadzeniu dodatkowej działalności. Wszystkie zmiany mają na celu walkę z szarą strefą.

 

 

 

Kontrola na legitymację

Nowelizacja zmienia zasady przeprowadzania kontroli w firmach. Skarbówka w celu zwiększenia swojej skuteczności będzie mogła przeprowadzić kontrolę w firmie mimo nieobecności władz firmy. Zdarzały się bowiem praktyki, kiedy to przedstawiciele firm poprzez swoją nieobecność unikali kontroli.

Nowe przepisy w przypadku nieobecności kontrolowanego, bądź innego pełnomocnika, uprawniają kontrolę skarbową do przeprowadzenia postępowania po okazaniu legitymacji służbowej zwykłemu pracownikowi firmy. Takie działanie będzie musiało być przeprowadzone przy obecności innego funkcjonariusza publicznego, którym nie może być inny pracownik izby administracji skarbowej ani funkcjonariusz Służby Celno-Skarbowej.

Przeciwko temu zapisowi sprzeciwiali się zrzeszający firmy Pracodawcy RP.

"W wyniku tej zmiany osoba uprawniona będzie mogła rozpocząć kontrolę celno-skarbową nawet wtedy, gdy osoby upoważnione do reprezentowania kontrolowanego nie będą obecne w firmie. Jak się wydaje, skutkiem tego, niesie to znaczne ryzyko przekazania przez pracownika - w sposób nieświadomy - nierzetelnych informacji mających znaczenie dla kontroli podatkowej, a nawet informacji niezgodnych z prawdą mogących powodować odpowiedzialność karną czy też ryzyka nałożenia administracyjnej kary pieniężnej".

 

Przepisy złe dla firm

Krajowa Izba Doradców Podatkowych w swojej opinii do projektu apelowała o poprawki, bo w jej ocenie nowelizacja pozbawia w wielu przypadkach możliwości podjęcia przez firmy negocjacji z organami skarbowymi. Chodzi bowiem o to, że wskutek zaległości podatkowej firmy nie mogą brać udziału w postępowaniach dotyczących zamówień publicznych. W ocenie KIDP podatnik, który będzie miał postępowanie kontrolne, będzie wolał od razu zgodzić się z organem kontrolnym niezależnie od tego, jaki mógłby być jej ostateczny wynik.

KIDP wskazywał również na problem związany z pozbawieniem podatnika możliwości jakichkolwiek korekt deklaracji dotyczących okresu objętego kontrolą, nawet jeśli to mogłoby być korzystne dla organu.

Bank musi dać dane

Nowelizacja przewiduje również przepisy, które są ważne z punktu widzenia zwykłego Kowalskiego. Banki pod groźbą kary finansowej w wysokości 10 tys. zł będą musiały przekazać na wezwanie służb skarbowych dane dotyczące m.in. imienia, nazwiska, nr PESEL, firmy, adresu, numeru telefonu i adresu e-mail.

Temu zapisowi na etapie konsultacji społecznych sprzeciwiał się Związek Banków Polskich.

"Poważne wątpliwości budzi również możliwość nałożenia w świetle proponowanego art. 49b ustawy o KAS na podmiot obowiązany kary pieniężnej w wysokości do 10 000 zł. Takie uprawnienie stanowi nieproporcjonalny środek w stosunku do czynu, za który może być nałożona kara. Wprowadzenie tak wysokich kar bez sprecyzowania w ustawie terminu przekazywania danych, w szczególności w sytuacji awarii systemów instytucji obowiązanych, czyni używanie takiego środka represyjnego za niesprawiedliwe".

 

Obecna władza postrzega przedsiębiorców gorzej niż pedofilów i morderców

 

 Na każdym kroku przedsiębiorca musi liczyć się z rewizją bez nakazu prokuratora - wystarczy podejrzenie urzędnika, aby zablokować rachunki bankowe i doprowadzić przedsiębiorcę do bankructwa. 

 

Nieograniczona władza rodzi patologię

Urzędnik skarbówki wg nowych przepisów może wszystko, ponieważ jest absolutnie nietykalny i w praktyce nie ponosi żadnych konsekwencji za swoje decyzje nawet wtedy, kiedy łamie prawo. Ponadto wciela się niczym średniowieczny inkwizytor w wiele funkcji i w jednej osobie jest jednocześnie:

tajnym agentem, bo może prowokować, prokuratorem, bo może oskarżać, jest policjantem, bo może przesłuchać i ukarać, jest sędzią, bo rozstrzyga we własnej sprawie. I na końcu jest komornikiem, bo dokonuje egzekucji.

 

Przypomnijmy zakazy, nakazy wprowadzone przez rząd:

- zakaz handlu w niedzielę
- zakaz handlu alkoholem po 22 – ograniczona prohibicja
- planowana likwidacja akcji na okaziciela
- zakaz gier o charakterze hazardowym
- instytucja sygnalisty. Kapuś jest chroniony przez prokuratora z obawy o oczywiste szykany i zemstę kolegów
- nakaz donoszenia na siebie i innych – założenia nowej ordynacji podatkowej
- brak tajemnicy bankowej – każdy organ ma prawo zablokować rachunek na podstawie zwykłego podejrzenia
- inwigilacja rachunków poprzez system STIR
- CRF – Centralny Rejestr Faktur – zakłada obowiązek wprowadzania faktur do systemu co 3 dni
- pozbawienie wolności za przestępstwo podatkowe do 25 lat
- ograniczenia wolności i wysokie grzywny za samo niezłożenie bilansu w spółce kapitałowej
- grzywny i kary za każdy błąd i uchybienie wobec skarbówki
- przeszukania, rewizje, konfiskaty bez nakazu sądu lub prokuratora – wystarczy podejrzenie
- odwołania podatnika od decyzji administracyjnej do tej samej instancji – czyli do kolegi po drugiej stronie biurka
- powszechne podsłuchy, powszechne fikcyjne postępowania na użytek zniszczenia podatnika
- monopolizacja poprzez likwidację przez rząd branży paliwowej, alkoholowej, tytoniowej oraz likwidacja branży futerkowej na zlecenie zagranicznej konkurencji.
- wspieranie wielkopowierzchniowych zagranicznych marketów kosztem polskich handlowców
- dotacje i granty dla zagranicznego kapitału
- prowadzenie postępowań i stosowanie konfiskaty wyłącznie wobec polskich przedsiębiorców, ale nigdy wobec korporacji zachodnich.
- przesłuchania skarbówki na samą okoliczność założenia działalności gospodarczej
- ujawnianie afer wyłącznie na potrzeby polityczne – Amber Gold,
- ukrywanie i zamiatanie pod dywan rzeczywistych wielkich afer: KNF, SKOK, PZU, KGHM, PKN ORLEN oraz największej w historii grabieży z udziałem banków poprzez udzielnie kredytów hipotecznych w walutach zachodnich. Zagrabiony majątek Polaków przez banki ocenia się na kilkadziesiąt miliardów EURO.

- Wzrost cen energii elektrycznej w ostatnim roku o ponad 40%. To kolejny ukryty podatek, który zapłaci każde gospodarswo domowe.
- Utrzymanie rzekomo tymczasowej stawki VAT na poziomie 23%. Uwaga W Niemczech VAT to 19%, dlatego większość transakcji w Europie odbywa się przez niemieckie porty, a nie polskie.
- Podwyższanie podatków dochodowych. Od 2019 najbardziej kreatywni zapłacą 36% podatku. To taka specjalna bolszewicka "nagroda" dla ambitnych i pracowitych. 

U schyłku PRL i progu III RP Mieczysław Wilczek oparł życie gospodarcze Polaków na dwóch prostych zasadach: „co nie jest zakazane, jest dozwolone” oraz „pozwólcie działać”. Zaowocowały one eksplozją przedsiębiorczości, która przez kilka lat – od 1989 roku – napędzała polską gospodarkę. Po tych zdroworozsądkowych zasadach, wprowadzonych do polskiej legislacji wraz z “Ustawą z dnia 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej” – pozostała niestety figa z makiem.

 

 

Autor: 
Z.B./Paweł Bednarz
Źródło: 

businessinsider.com.pl/PLPORTAL.PL

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama