ŻYDZI MORDUJĄ PALESTYŃCZYKÓW, A ŚWIAT MILCZY

Reklama

ndz., 06/10/2018 - 14:43 -- zzz

Izraelscy żołnierze strzelają do Palestyńczyków jak do kaczek. W piątek Żydzi zamordowali czterech i ranili kilkuset protestujących Palestyńczyków w kolejnym dniu antyizraelskich protestów w strefie Gazy.

Światowe media obiegły zdjęcia młodego Palestyńczyka z pociskiem z gazem łzawiącym, który utknął w jego twarzy.

Według palestyńskich służb medycznych, ponad 600 osób zostało rannych, z czego ponad 120 w wyniku ostrzału. Jedną z ofiar śmiertelnych był 15-letni chłopak.

Uwagę świata zwróciła jednak inna ofiara: 23-letni Haitham Abu Sabla, który jest w ciężkim stanie po tym, jak wystrzelony granat z gazem łzawiącym wbił się mu w twarz.

- Izraelski żołnierz wyszedł z wojskowego jeepa i strzelał pociskami z gazem łzawiącym. Demonstranci zaczęli uciekać. U jednego z nich zobaczyłem gaz wydobywający się z jego twarzy. Zacząłem robić zdjęcia, zanim upadł na ziemie, a medycy pobiegli go ratować - relacjonował fotograf agencji Reuters Ibraheem Abu Mustafa - To wyglądało strasznie - dodał.

Antyizraelskie protesty zaczęły się 30 marca pod hasłem "prawa do powrotu" Palestyńczyków na swoje ziemie. Do tej pory izraelskie siły zamordowali 124 demonstrantów, a kilka tysięcy ranili. Kilkuset przebywa w szpitalach w stanie ciężkim.

W ubiegłym tygodniu żydowski snajper zamordował bezbronną pielęgniarkę, która udzielała pomocy rannemu koledze.

Według świadka dziewczyna bardzo wyraźnie dała znać, że nie ma złych zamiarów i jest bezbronna. To jednak nie uchroniło jej przed śmiercią od izraelskiej kuli. 21-latka jest 119. ofiarą śmiertelną od czasu wybuchu gwałtownych demonstracji palestyńskich w Stefie Gazy.


Podniosła ręce wysoko, ale izraelscy żołnierze i tak strzelali do niej. Trafili w klatkę piersiową - powiedział agencji Reutera świadek, który chciał pozostać anonimowy.

Zgodnie z relacjami Razan al-Najjar próbowała przedostać się do rannego. Ruszyła w stronę umocnionego ogrodzenia oddzielającego Strefę Gazy od Izraela. Wszystko działo się na wschód od palestyńskiego miasta Chan Junus.

Była w białym uniformie pielęgniarki - podkreślił świadek.

21-letnia dziewczyna zginęła od strzałów snajpera sił izraelskich. Jej rodzina jest załamana, w ręce matki trafiło zakrwawione ubranie studentki, która udzielała się jako wolontariuszka i pełniła służbę pielęgniarki. Strona izraelska nie skomentowała w żaden sposób tej śmierci.

Młoda Palestynka była aktywna w mediach społecznościowych. Jej śmierć wywołała oburzenie wielu osób, a sieć została dosłownie zalana wyrazami współczucia dla rodziny 21-latki i uznania dla jej odwagi i poświęcenia. W ostatnim poście opublikowanym na Facebooku Razan al-Najjar zamieściła znamienne słowa - podaje serwis Middle East Monitor.

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

plportal.pl

video: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama