Szok! Niemcy zabili polskiego żubra, a teraz go zgrilują i zjedzą na festynie

Reklama

sob., 09/16/2017 - 12:04 -- zzz

Brandenburskie ministerstwo środowiska z siedzibą w Poczdamie jest „zszokowane” i „oburzone” działaniami lokalnych władz w Lebus. Chodzi o zabicie żubra, który miał zagrażać lokalnej społeczności i stwarzać niebezpieczeństwo w ruchu drogowym.

 

Szokujące informacje podaje niemiecka telewizja RBB w swoim programie informacyjnym „Brandenburg aktuell”. W materiale filmowym dziennikarz tej stacji informuje, że zabite zwierze zostało pocięte na kawałki i trafi na ruszt podczas najbliższego festynu grillowego. Stacja pokazuje też odciętą głowę żubra, oraz wnętrzności przygotowane do uczty.

 

 

Po fali krytyki w mediach i na portalach społecznościowych sprawą odstrzelenia żubra, który wędrował także po naszym regionie zainteresowało się ministerstwo środowiska kraju związkowego Brandenburgia. Sprawę opisuje na swoich łamach gazeta Markiche Oderzeitung.

 

Jak pisze gazeta, w środę wędrującego żubra zobaczył jeden z mieszkańców miejscowości Lebus w powiecie Märkisch-Oderland i zawiadomił policję. Funkcjonariusze policji, razem z lokalnym urzędnikiem, w celu ochrony ludności, podjęli decyzję o konieczności zastrzelenia zwierzęcia. Wyrok na wędrującym żubrze wykonało dwóch myśliwych. Później odciętą głowę żubra wożono na wózku widłowym, co nagrała regionalna stacja rbb.

Grupa „Zielonych” w Landtagu (parlament kraju związkowego w Niemczech) już zapowiedziała interwencję w tej sprawie. – Użyte środki wobec tego zwierzęcia wydają się zupełnie nieproporcjonalne – mówi Benjamin Raschke, przedstawiciel grupy parlamentarnej. Gazeta dodaje, że żubr w Niemczech jest pod ścisłą ochroną.

 

 

 

Przypomnijmy, co się wydarzyło​

W okolicy niemieckiej miejscowości Lebus zastrzelono żubra. Zezwolenie na odstrzał miał dać niemiecki weterynarz. To prawdopodobnie ten sam żubr, który jeszcze w środę, 13 września, był widziany w Owczarach. - Jak tak można?! - pyta zszokowany nasz Czytelnik.

 

 

 

Żubr, który jeszcze w środę, 13 września, był widziany w Kostrzynie został zastrzelony w okolicy niemieckiej miejscowości Lebus. Zezwolenie na odstrzał miał dać niemiecki weterynarz. - Jak tak można?! - pyta zszokowany nasz Czytelnik.

- Zastrzelili żubra o którym pisaliście, że był widziany w Owczarach. Zastrzelił go niemiecki weterynarz, dostał takie polecenie. Obejrzałem to przed chwilą na niemieckiej stacji telewizyjnej. To jest straszne, jak tak można. Tyle czasu chodził w Polsce i nikt nawet nie pomyślał, żeby go zabić - zadzwonił do nas z taką wiadomością Klaus Ahrendt, przewodnik z Kostrzyna.

Przypomnijmy, że w środę żubr był widziany koło niewielkiej wsi Owczary (pow. słubicki). Ogromne zwierzę jakby nigdy nic spacerowało sobie po poboczu. Kierowcy robili mu zdjęcia. 

Owczary położone są między Słubicami, a Kostrzynem. Przecina je ruchliwa droga krajowa nr 31. W środę rano nasz Czytelnik zauważył przy drodze... żubra. - Na początku myślałem, że coś mi się przewidziało. Ale zawróciłem, zaparkowałem samochód i faktycznie, jakby nigdy nic przy drodze spacerował sobie żubr. Potem zwierzę przeszło na drugą stronę ulicy i poszło w kierunku nadodrzańskich pól - relacjonuje Czytelnik.

Wcześniej żubr był widziany m. in. w okolicach Gorzowa i Witnicy. W ostatnich tygodniach widziano go na terenie Parku Narodowego Ujście Warty w rejonie Słońska. Teraz żubr poszedł w stronę Odry. - Być może pokona rzekę i przeniesie się na teren Niemiec? - zastanawia się nasz Czytelnik.

Jak podaje niemiecki portal rbb 24, żubr był widziany w okolicach Lebus. Piękne zwierzę swoimi gabarytami i nietuzinkową budową wzbudzało podziw i zachwyt. Strach jednak miał wziąć górę. Niemiecki weterynarz wydał polecenie, aby zwierzę zostało odstrzelone przez myśliwego. W uzasadnieniu niemieckie władze przekonują, że błąkający się żubr stwarzał zagrożenie dla pobliskiej ludności oraz ruchu drogowego.

Żubr od blisko trzech lat spokojnie chadzał sobie w okolicach województwa lubuskiego. Wiele wskazuje na to, że upodobał sobie nasze tereny. To miał być pierwszy raz, kiedy zwierzę odwiedziło stronę niemiecką. Niestety wiele wskazuje na to, że ostatni. Niemcy bez skrupułów zastrzelili zwierzę.

Autor: 
fot. rbb/Brandenburg aktuell
Źródło: 

gorzowianin

video: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama