Pedofil wpadł, bo zgubił pendrive'a pod Biedronką

Reklama

Pendrive leżał koło kubła na śmieci przy sklepie Biedronka na ul. Królewieckiej we Wrocławiu. Były na nim nagrane filmy z mężczyzną wykorzystującym seksualnie piątkę dzieci. Powstawać miały od 2010 roku. Tak dziś twierdzi prokuratura.

Uczciwy znalazca nośnika pamięci – jak tylko zobaczył co na nim jest – zaniósł go na policję. Funkcjonariusze rozpoznali w sprawcy 30-letniego Dawida P., mieszkańca osiedla Leśnica. Dziś czeka on w areszcie na proces.

Wszystko zaczęło się 21 grudnia ubiegłego roku. Pan Maciej obok kosza na śmieci znalazł nośnik pamięci. Zabrał go do domu i włożył do komputera żeby sprawdzić czy coś jest nagrane. Zobaczył dziecięcą pornografię. Natychmiast zaniósł swoje znalezisko na komisariat Wrocław - Leśnica. Bo to na jego terenie działania znajduje się wspomniana Biedronka. Okazało się, że część filmów pochodzi z internetu, a niektóre zostały nakręcone w Polsce.

Funkcjonariusze szybko ustalili, że na kilku filmach jest 30-letni mieszkaniec Leśnicy. Zatrzymany przyznał się do seksualnego wykorzystania piątki nieletnich. Wiadomo, że mieli mniej niż 15 lat. Zdaniem lekarzy, którzy mężczyznę przebadali, jest on częściowo niepoczytalny. Uznali, że ma „w znacznym stopniu ograniczoną zdolność pokierowania własnym postępowaniem”. Niedawno do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie. Dawid P. czeka na proces w areszcie.

Autor: 
google
Źródło: 

gazetawroclawska

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama