UKRAINA BĘDZIE ŚCIGAĆ LUDMIŁĘ KOZŁOWSKĄ ZA ZDRADĘ STANU

Reklama

czw., 10/11/2018 - 07:34 -- zzz

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) prowadzi dochodzenie przeciwko szefowej Fundacji Otwarty Dialog Ludmile Kozłowskiej - poinformował w środę ukraiński portal StopKor, powołując się na dokumenty SBU.

 

Kozłowska, która jest obywatelką Ukrainy, podejrzewana jest m.in. o zdradę stanu i nawoływanie do zmiany granic tego państwa. Postępowanie prowadzone jest w Użhorodzie w obwodzie zakarpackim - wskazuje kopia pisma, które opublikował portal.

 

 

Jest to odpowiedź SBU na zawiadomienie o "bezprawnych działaniach" Kozłowskiej, które złożył działacz organizacji pozarządowej Stop Korupcji (StopKor) o nazwisku Bondarczuk. Pismo nosi datę 25 września.

"Informujemy, że pańskie podanie dotyczące przestępstw popełnionych przez Kozłowską L.P. (...) włączono do materiałów postępowania karnego w związku z oznakami popełnienia przestępstwa" - napisał zastępca naczelnika oddziału śledczego SBU w Użhorodzie, który podpisał się jako W. Dynys.

Organizacja StopKor wyjaśniła, że śledztwo prowadzone jest z paragrafów mówiących m.in. o działaniach w celu obalenia władz i naruszenia ładu konstytucyjnego, zmianie granic Ukrainy i publicznym nawoływaniu do podjęcia takich działań. Kozłowska może być też podejrzewana o zdradę stanu i oszustwo na dużą skalę - czytamy.

"Zapracowała" na 15 lat

"Obrończyni praw człowieka "zapracowała" na 15 lat więzienia" - napisał ukraiński portal, informując, że pracuje nad większym śledztwem w sprawie oszustw finansowych, w których uczestniczyła m.in. Kozłowska.

W sierpniu Kozłowska została deportowana z terytorium UE do Kijowa przez alert, jaki polskie władze zamieściły w Systemie Informacyjnym Schengen, SIS. ABW przekazała, że ze względu na "poważne wątpliwości" co do finansowania kierowanej przez Kozłowską fundacji wydało negatywną opinię w jej sprawie, co skutkowało objęciem jej zakazem wjazdu do Polski i UE.

W połowie września Kozłowska wzięła udział w wysłuchaniu w Bundestagu zatytułowanym "Prawa człowieka w niebezpieczeństwie - demontaż praworządności w Polsce i na Węgrzech". Do Berlina mogła przybyć dzięki wydaniu jej wizy przez władze Niemiec. We wrześniu wizę wydały jej władze Belgii.

Do celów statutowych powstałej w 2009 roku fundacji należy obrona praw człowieka, demokracji i praworządności na obszarze postradzieckim, w tym zwłaszcza w Kazachstanie, Rosji i na Ukrainie. W latach 2013-2014 fundacja prowadziła m.in. "obserwacyjną misję poparcia" podczas fali protestów na kijowskim Majdanie.

W połowie 2017 roku ujawnione zostały przez Marcina Reya, aktywistę śledzącego rosyjską agenturę wpływu w Polsce, dokumenty świadczące o rodzinno-finansowych powiązaniach Kozłowskiej i Fundacji Otwarty Dialog z Rosją, którym to związkom Otwarty Dialog do dziś zaprzecza. Fundacja ma stałe przedstawicielstwa w Warszawie, Kijowie i Brukseli.

 

Szefowa Fundacji Dialog Ludmiła Kozłowska otrzymała wizę w Belgii i Francji, a wcześniej przyjechała do Berlina, gdzie w Bundestagu wzięła udział w wysłuchaniu o rzekomym demontażu praworządności w Polsce i"systemowych atakach na organizacje samorządowe w naszym kraju".

Ludmiła Kozłowska została deportowana z Polski i Unii Europejskiej na Ukrainę w połowie sierpnia za próbę zorganizowania drugiego Majdanu w Polsce.

Szefowa Fundacji nie mogła wjeżdżać na teren EU, a mimo to dostała niemiecką wizę z adnotacją "ważny niemiecki interes narodowy".

Kozłowska w Brukseli w całości poświęciła wystąpienie rzekomym naruszeniom praworządności, cenzurze i propagandzie w kontrolowanych przez rząd mediach i prześladowaniom ruchów obywatelskich przez polski rząd. – Zamiast stanowić inspirację i model do naśladowania, od objęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość, Polska przyjmuje postsowieckie standardy zarządzania państwem i życiem publicznym – powiedziała na początku swojego przemówienia.

Ludmiła Kozłowska z wrogością opowiadała, że o skarżano ją o chęć sprowokowania krwawej rewolucji („polskiego majdanu”) oraz planowanie obalenia rządu w celu realizacji interesów obcych państw i osób: George'a Sorosa, Rosjan, Niemców, tak zwanych brukselskich elit, w tym jednego z największych przyjaciół Polski w Brukseli, Guya Verhofstadta, ukraińskich nacjonalistów, różnych zagranicznych wywiadów”.

 

 

Przypomnijmy:

Bartosz Kramek wraz z Ludmiłą Kozłowską opublikowali instrukcję, jak rozpętać piekło w Polsce. Swe porady zaczerpnął z doświadczeń, jakie zdobył, pomagając organizować Majdan w Kijowie. Wspiera go w tym żona Ludmiła Kozłowska, ukraińska aktywistka związana podobnie jak Kramek z fundacją Sorosa.

"Niech państwo stanie: wyłączmy rząd!". Zawierał on listę 16 propozycji działań, mających - według autora - na celu powstrzymanie "zamachu PiS na rządy prawa w Polsce", inspirowanych m.in. jego doświadczeniami z ukraińskiego Euromajdanu.Oto 16 punktowy przepis Kramka na wojnę domową i krwawą jatkę. Wszystko oczywiście w imię demokracji i wolności. Publikujemy ze skrótami.

Oto 16 punktowy przepis Kramka i jego żony na wojnę domową w Polsce:

1. (…) konieczna jest ścisła współpraca i koordynacja (…)środowisk opozycyjnych i obywatelskich, którzy stworzą(..) strukturę służącą podejmowaniu kluczowych decyzji i wyłonią spośród siebie oficjalną reprezentację. Na Majdanie taką platformą była po części Rada Majdanu i Sztab Sprzeciwu Narodowego(….)

2. Skuteczność wymaga zmobilizowania szerokich mas społecznych, a – zanim to nastąpi – wielu środowisk, których opór może sparaliżować funkcjonowanie państwa; wymaga to rozmów prowadzonych przez opozycję i czołowych działaczy społecznych z centralami związków zawodowych (w szczególności ZNP) i przedstawicielami biznesu (Polska Rada Biznesu, Business Centre Club, Konfederacja Lewiatan).

3. Strajk generalny nauczycieli, czy też – w przypadku formalnie nie mogących strajkować sędziów sądów powszechnych i administracyjnych – szeroko zakrojony protest w formie przerw w pracy i powstrzymania się od wykonywania czynności służbowych. Powinno to wywołać poważne i szerokie zaniepokojenie społeczne, którego władze nie będą mogły ignorować(…..)

4. Warto rozważyć otwartą i zakrojoną szeroko akcję czasowego powstrzymania się od płacenia podatków i innych należności na rzecz skarbu państwa(….)

5. (…)Sąd Najwyższy nie może skapitulować przed przemocą prawną. Nawet w wypadku pozornego wejścia w życie niekonstytucyjnych ustaw powinny one zostać przezeń oficjalnie uznane(…) jako pozbawione mocy prawnej i tym samym nieobowiązujące;(..) Sędziowie nie mogą dobrowolnie oddać gmachu sądu partyjnym nominatom. Przed przemocą fizyczną może chronić sędziów Straż Miejska i sznur obywateli. Sądy powszechne muszą stosować konstytucję bezpośrednio. Sądy muszą być otoczone szczególną obywatelską opieką, wsparciem (..) materialnym, jak i nieustannie dyżurującymi manifestantami.

 

 

 

6. Presja społeczna w postaci protestów i manifestacji musi być ciągła i wysoka. Miasteczka namiotowe, czy też głośne i częste protesty mogą (..) być prowadzone nie tylko pod Sejmem i Pałacem Namiestnikowskim, ale również Kancelarią Premiera i siedzibą PiS-u na Nowogrodzkiej oraz domem Jarosława Kaczyńskiego. Być może te obiekty i instytucje uda się z czasem całkowicie zablokować paraliżując ich pracę?

7. (…) Same protesty muszą zostać uatrakcyjnione i ożywione szerokim wsparciem artystów, jak i swoistą ofertą kulturalną (koncerty) i edukacyjną (wykłady i spotkania poświęcone historii parlamentaryzmu, konstytucji, rządom prawa etc.). (…) Dla zwiększenia poziomu bezpieczeństwa istotna jest obecność opozycyjnych parlamentarzystów, czy też ich dostępność w wypadku zaistnienia konieczności interwencji.

8. Konieczne są konsekwencje personalne dla czołowych polityków i funkcjonariuszy PiS: ich celem jest społeczny ostracyzm. Metodami takimi jak protesty pod domami (…) czy wszechobecne ulotki, postery i billboardy obnażające ich hipokryzję i kompleksy; (…) docierające codziennie do ich rodzin i sąsiadów.(….)

9. Należy bezwzględnie dbać o dobre relacje z policją i innymi siłami porządkowymi. Policjantom należy dziękować za ciężką pracę i ochronę, przypominać i akcentować pokojowy charakter protestów, oferować im wodę i ciepłe napoje, zwracając jednocześnie uwagę na nakaz lojalności wobec konstytucji i prawa oraz konieczności odmowy wykonywania poleceń służbowych sprzecznych z nimi. (….)

10. (….) Przeszkoleni wolontariusze -aktywiści powinni znaleźć się na stacjach metra i na rogu każdej większej ulicy z zestawem odpowiednich petycji, informacji o nadchodzących protestach, ulotek i informatorów (..) być może również z gadżetami ośmieszającymi sułtana Kaczoglu i Liliputina, jak i jego akolitów (…) Wykorzystane mogą i powinny być środki z budżetów partii politycznych. Bardzo ważne: media (w tym social media) muszą w sposób przystępny tłumaczyć obywatelom przyczyny protestów i spowodowanych nimi niedogodności.

11. Nie można zaniechać prób prowadzenia rozmów i pertraktacji z potencjalnie konstruktywną częścią obecnej elity rządzącej; w szczególności mogłaby się nią stać (..) frakcja Gowina, ale mogą też wyłonić się pojedynczy posłowie i grupy przestraszone rozwojem sytuacji. (…)

12. (..) Szczególna rola przypaść powinna samorządowi m. st. Warszawy. Rada Miasta winna przyjąć uchwałę o niekonstytucyjności działań PiSu i zapewnieniu szerokiego wsparcia manifestującym. Służby miejskie powinny zabezpieczać miejsca protestów, wspierać nocujących w okolicy Sejmu (…) Miasta i gminy wspierające protest powinny rozważyć przyłączenie się (..). Jeśli szeroki protest społeczny może wyłączyć państwo, to czy miasto nie może wyłączyć Sejmu i Senatu, Ministerstwa Sprawiedliwości, Kancelarii Premiera i Prezydenta? Czy pod pretekstem remontu w siedzibie PiS-u nie może zgasnąć światło? (…)

13. Samorządy prawnicze mogą i powinny powołać specjalne zespoły zadaniowe wykorzystujące (..)instrumenty prawa cywilnego, karnego i administracyjnego w celu sabotowania bezprawnych poczynań rządu i wyciągania konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych (w tym urzędników realizujących bezprawne, niekonstytucyjne polecenia swoich zwierzchników). Należy wesprzeć próbujących stosować obstrukcję parlamentarną posłów i senatorów chociażby w produkcji nieskończonej liczy poprawek. (…) Jeśli możemy pozywać polskie władze przed trybunały międzynarodowe – róbmy to na potęgę.(…)

14. (…) Konieczna jest ścisła współpraca z zagranicą (w tym organizacja misji obserwacyjnych do Polski, jak i wysłuchań nt. sytuacji w Polsce na forum Parlamentu Europejskiego, Rady Europy, ale również – parlamentów narodowych najistotniejszych oraz zainteresowanych nami państw). Polskę muszą odwiedzać (…) parlamentarzyści krajów UE, amerykańscy kongresmeni, dziennikarze z całego świata. Prezes Kaczyński, premier Szydło, prezydent Duda, marszałkowie Sejmu i Senatu powinni zostać zasypani nie tylko stanowczymi pismami, ale i prośbami o pilne spotkania ze strony kluczowych polityków UE i ambasadorów najważniejszych państw. (…) na dywanik powinni być wzywani do lokalnych MSZ-ów i szefów rządów ambasadorowie Polski za granicą. (…) Sankcje międzynarodowe powinny być opcją w grze (…)

15. Internet i media społecznościowe (…)To narzędzia, których znaczenie trudno dziś przecenić, ale zasadniczo chodzi o to samo: widoczność, także w językach obcych; docieranie do nieprzekonanych i pasywnych; zwalczanie szkodliwych mitów, fejków i propagandy (..); pozyskiwanie wsparcia, w tym finansowego w formie zbiórek, dyskredytowanie (..) funkcjonariuszy PiS-u. Musimy monitorować media społecznościowe i wykorzystywać narzędzia analityczne(..) Obecnie pozwalają one na inteligentne dotarcie z naszym przekazem do grup i jednostek szczególnie na niego wrażliwych oraz poszczególnych dyskusji toczących się w sieci.

16. Środowiska zaangażowane, w szczególności biznes, samorządy, ale też ogół protestujących powinny składać się na specjalny fundusz obywatelski służący finansowaniu ww. działań. (…) Mając odpowiednie zasoby, możemy nieomal wszystko.

§ 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
§ 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

 

 

Autor: 
Z.B..
Źródło: 

pap/plportal.pl

video: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama