Cezary Gmyz: Tak naprawdę Jan Kulczyk dostał Ciech za darmo

Reklama

W związku z nieprawidłowościami przy prywatyzacji spółki Ciech, postawiono zarzuty przekroczenia uprawnień, korupcji i poświadczania nieprawdy w dokumentach.

W Polskim Radiu 24 komentarz Cezarego Gmyza z Telewizji Polskiej, dziennikarza śledczego.

W sprawie nieprawidłowości wokół prywatyzacji Ciechu zatrzymano sześć osób. Wśród nich są były wiceminister skarbu Paweł T., radca ministra, Michał M. oraz dyrektor i specjalista Departamentu Przekształceń Własnościowych i Prywatyzacji, Tomasz Z. i Jakub W. Zatrzymano również dwóch przedstawicieli spółki doradczej ING Securities, którzy brali udział w prywatyzacji spółki Ciech.

Jak oceniał w Polskim Radiu 24 Cezary Gmyz, śledztwo dotyczące kontrowersji wokół prywatyzacji Ciechu zostało wszczęte zbyt późno. – To, że dopiero w kwietniu 2015 roku rozpoczęło się śledztwo, podczas gdy CBA już w momencie procesu prywatyzacji miało sygnały, że mogło dojść do korupcji, to oczywiście źle świadczy o poprzednim szefostwie służb i prokuratury – wskazywał dziennikarz.

Do zatrzymań doszło we wtorek w Warszawie, Krakowie i Łodzi. Przesłuchania mają potrwać do jutra. Prywatyzacji spółki Ciech miała miejsce w 2014 roku. Pakiet kontrolny akcji od Skarbu Państwa kupiła spółka KI Chemistry z grupy Kulczyk. Według CBA, spółkę sprzedano po zaniżonej cenie.

– Tak naprawdę Jan Kulczyk dostał CIech za darmo. W momencie, gdy pakiet kontrolny został sprzedany KI Chemistry, w bardzo krótkim czasie spółka zwiększyła, w ciągu roku, swoja kapitalizację dwukrotnie. Gdyby Kulczyk sprzedał spółkę po roku, „na czysto” otrzymałby równowartość pieniędzy, które miał wydał na kupno Ciechu – wyjaśniał gość PR24. – Starty Skarbu Państwa szacowane są na 20-100 mln złotych. Ale moim zdaniem mogą być one wyższe, nawet w graniach 600 mln złotych – dodawał Cezary Gmyz.

Więcej w całej rozmowie.

W Polskim Radiu 24 o kontrowersjach wokół prywatyzacji spółki Ciech mówili również Anita Gargas, autorka "Magazynu śledczego Anity Gargas" w TVP, Krzysztof Losz z "Naszego Dziennika" i Wojciech Dudziński, audytor śledczy.

Autor: 
jakub Kukła
Źródło: 

polskieradio

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama